Zamek w Łańcucie jest jedną z najpiękniejszych rezydencji arystokratycznych w Polsce. Znany jest z przepięknych wnętrz mieszkalnych oraz niezwykle interesującej kolekcji pojazdów konnych. Otoczony starym, malowniczym parkiem w stylu angielskim.

Łańcut należał kolejno do 4 rodzin: Pileckich, Stadnickich, Lubomirskich i Potockich.

Powstała wtedy dwupiętrowa nowoczesna rezydencja budowla z wewnętrznym dziedzińcem i narożnymi wieżami, zbudowana na planie czworoboku i otoczona fortyfikacjami bastionowymi w kształcie gwiazdy pięcioramiennej. Przy jej budowie zatrudnieni byli m.in. Maciej Trapola, Krzysztof Mieroszewski, Tylman z Gameren i Giovanni Battista Falconi.
Druga wielka przebudowa zamku miała miejsce na przełomie XVIII i XIX w. po pożarze zamku w 1688. Najważniejsze zmiany wprowadzono w układzie i wyposażeniu zamku, dostosowując je do potrzeb i podporządkowując aktualnie panującej modzie. Jej inicjatorką była księżna Izabela z Czartoryskich Lubomirska. Przekształciła ona fortecę w zespół pałacowo - parkowy o powierzchni 31 ha z klasycystyczną oranżerią i gloriettą. Dobudowano bibliotekę i teatr pałacowy, w którym w 1792 wystawiono po raz pierwszy Parady Jana Potockiego.
Pod koniec XVIII w. Łańcut należał do najwspanialszych rezydencji w Polsce. Kwitło tutaj życie muzyczne i teatralne, bywało wielu znakomitych gości.

Jego syn Alfred II Józef był ściśle związany z dworem habsburskim. W Łańcucie bywał rzadko, toteż zamek a wraz z nim park popadły w zaniedbanie.
Po śmierci Alfreda II Łańcut przeszedł w ręce Romana Potockiego, który wraz z żoną Elżbietą z Radziwiłłów przywrócił mu dawną świetność.
Trzecią wielką przebudowę zamku w latach 1899-1912 zarządził hrabia Roman Potocki i jego żona Elżbieta z Radziwiłłów. Pracami kierowali architekci Armand Bauque i Albert Pio włoski rysownik. Rezydencja zyskała wówczas zachowaną do dziś elewację w stylu francuskiego neobaroku, unowocześniono wnętrza pałacowe zainstalowano łazienki, wodociągi, centralne ogrzewanie, elektryczność, a nawet telefony, zbudowano stajnię i powozownię.

Ostatnim ordynatem był od 1915 r Alfred III Potocki opuścił Łańcut w lipcu 1944, wywożąc ze sobą 11 wagonów dzieł sztuki i archiwaliów. Osiadł na emigracji w Szwajcarii gdzie zmarł w 1958 r. Zamek szczęśliwie przetrwał okres wojny. W 1945 otwarto w nim Muzeum Wnętrz i Powozów.
Zwiedzaniu zamku i powozowni to dwugodzinna wycieczka z przewodnikiem, podczas której nie można się nudzić.
Na terenie parku znajduje się również Storczykarnia, którą można zwiedzać za dodatkową opłatą i której nie mogłam nie zobaczyć.
Składa się ona z części ekspozycyjnej, zaplecza podzielonego na trzy strefy klimatyczne oraz kawiarni letniej.






Przedstawiająca świat orchidei, wielość i różnorodność ich gatunków.
Piękna wycieczka :)
OdpowiedzUsuńStorczyki śliczne. Ja mam trzy, stoją na parapecie koło biutka i kwitną przepięnie przez większą część roku już od ponad 5 lat :)
Piękne zdjęcia, a w Łańcucie jeszcze nie byłam , pozdrawiam:))
OdpowiedzUsuńPrzepiękna wycieczka :)
OdpowiedzUsuńTeż polecam, zwiedzałam cztery lata temu. Trafiłam na niesamowitego przewodnika. Głos prof. Zina. Nie narzucający się, gdy zapytać wyczerpujący. Bardzo mile wspominam.
OdpowiedzUsuńNiestety poza zamkiem Łańcut obecnie nic nie oferuje. Może poza knajpą na rynku bardzo tanie i obfite wyżywienie i super kawiarenka wieczorem obok rynku. Niestety nie pamiętam nazwy.
Mam tam niedaleko rodzinkę i zamek zwiedzałam kilka razy. Według mnie najpiękniejszy z tych co widziałam :)))
OdpowiedzUsuńNastępne przepiękne miejsce.Warte polecania.Byłam nie raz.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Pamiętam ten zamek z wycieczki dawno, dawno ;) temu w szkle podstawowej. Piękny. Naprawdę warty polecenia.
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie rezydencje, magia historii która tkwi w takich murach jest niesamowita
OdpowiedzUsuńByłam tam na wycieczce szkolnej.Czas najwyższy powtórzyć tę piękną wyprawę!Dziękuje za przypomnienie i pozdrawiam
OdpowiedzUsuńAch! Dziękuję Ci za ten wpis! W Łańcucie byłam w siódmej klasie podstawówki... Czyli bardoz dawno temu. Przyjemnie było sobie zwiedzić to miejsce wirtualnie:)
OdpowiedzUsuńPozdrowienia!