poniedziałek, 14 października 2019

Loop Head i okolice Clare

Na weekend wyjechaliśmy  na zahód Irlandii, podążyliśmy trasą Wild Atlantic Way i dojechaliśmy do Loop Head gdzie znajduje się latarnia morska która istnieje od 1670 roku.


Idąc trawiastą i podmokłą ścieżką pieszo wokół kompleksu latarni morskiej dotarliśmy do krańca Loop Head jest to najdalej na zachód wysunięty półwysep w chrabstwie Clare.


Tuż obok znajduje się słabo widoczny napis EIRE ułożony z kamieni, który w czasie wojny miał być wskazówką dla pilotów.


Niedziela spędzona z mężem ❤️ w chrabstwie Clare. Piękna pogoda, piękne klify, ocean, cuda natury :)


Odwiedziliśmy The Bridges of Ross - kiedyś były to 3 spektakularne  naturalnych łuki skalne przynajmniej dopóki dwa z nich nie spadły do morza. Dziś, choć pozostaje tylko jeden nazwa pozostaje w liczbie mnogiej.


Obszar ten jest uważany za jedno z najlepszych miejsc do żeglugi morskiej w Europie. Późnym latem i jesienią staje się rajem dla ptaków, gdy tysiące rzadkich ptaków morskich przechodzą blisko brzegu podczas migracji na południe.


 Przy okazji znlazłam kilka skrytek z gry geocaching.


Piękne miejsca, które warto odwiedzić.


W drodze powrotnej pojechaliśmy do Limerick gdzie w Polskim Konsulacie wzięłam udział w wyborach do sejmu i senatu.


Udany weekend :)

niedziela, 29 września 2019

Kartka pudełko ślubne

Koleżanka poprosiła mnie o zrobienie kartki na ślub, zaproponowałam jej różne opcje w tym pudełeczko ślubne.  Wybrała pudełeczko :)


Kolor miał być czerwony w środku zrobiłam torcik ślubny.



W środku wydrukowałam życzenia i motywy ślubne :)


Pudełeczko bardzo się spodobało :) co mnie ogromnie cieszy :)

niedziela, 22 września 2019

Kilarney i widowisko Riverdance

Cudowna niedziela z Mężem ❤️ w Killarney :) odkryte nowe piękne miejsca dzięki grze terenowej geocaching :)


W Aghadoe zatrzymaliśmy się aby podziwiać piękne widoki na Kilarney. Obok punktu widokowego znajdują się m.in.ruiny Parkavonear Castle, XIII-wiecznego anglo-normadzkiego zamku.
 

Wieczorem wybraliśmy się na widowisko wokalno taneczne Riverdance, który oparty jest na tradycji i kulturze irlandzkiej.


Po raz pierwszy show wykonano 30 kwietnia 1994 roku podczas Konkursu Eurowizji w Dublinie.


Piękne widowisko na które warto się wybrać.

niedziela, 8 września 2019

Dawna trasa kolejowa w Cork

Niedzielny spacer z Mężem :) dawnym szlakiem kolejowym w Cork :)


Na trasie ukryto kilka skrytek z gry geocaching, nam udało się zanleżć 2 :)


Dawna linia kolejowa prowadzi z Cork do Passage West. Linia została otwarta w 1850 roku, w 1902 roku przekształcono ją w podwójną linię wąskotorową, co było unikalne w irlandzkiej kolei wąskotorowej.


W 1932 roku linię zamknięto i zastąpiono ścieżką dla pieszych. Na trasie wciąż można zobaczyć różne pozostałości oryginalnej linii kolejowej, tak jak np. dawną stację w Blackrock.

piątek, 30 sierpnia 2019

Geoparty w Warszawie

Dzień przed powrotem do Irlandii wybraliśmy się do Warszawy na Geocaching Party 2019 Warsaw Legends Mega Event!


Była to już 4 edycja geocaching party w której wzięliśmy udział. O poprzednim party pisałam tutaj


 Spacerując po stolicy znalźlismy kilka skrytek, odwiedzając najważniejsze miejsca starego miasta.


Dotarliśmy do Pomnika Bohaterów Warszawy (Warszawska Nike)
Pomnik przedstawia półleżącą postać wznoszącej się kobiety z mieczem uniesionym nad głową i wzniesioną do góry lewą ręką. 10-tonowa rzeźba ma wysokość 7 oraz długość 6 metrów. Na granitowym cokole umieszczono napis: Bohaterom Warszawy 1939−1945.


 Za rok na party jedziemy do Gdyni.

środa, 28 sierpnia 2019

Warsztaty czekoladowe z Zuzią

Z  Zuzią ♥️ wybrałysmy się na urodzinowy wypad na warsztaty czekoladowe.


Poznałyśmy historię powstania czekolady, dowiedziałyśmy się ile nasion ma kakaowiec i że aż 100 ich potrzeba by wyprodukować kilogram czekolady.


Potem zrobiłyśmy czekoladowe pralinki, które ozdobiłyśmy topioną czekoladą oraz posypkami. Zuzia zrobiła sobie także tatuaż czekoladowy. :)


 Po warsztatach odwiedziłyśmy Kazimierz na którym zjadłyśmy pyszne lody i spacerkiem udałyśmy się na Wawel. Spotkanie zakończyłyśmy w pizzerii. :)


 Od Zuzi dostałam przepięknie ręcznie zrobioną kartkę którą wykonała specjalnie dla mnie na wakacjach :)


Zuzia dziękuję za cudownie spędzony wspólnie czas 😘

wtorek, 27 sierpnia 2019

Spacer po Krakowie śladami gry geocaching :)

Sapcer po Krakowie i szukanie skrytek  :) pierwsza skrytka znaleziona przy kościele sw Floriana przy placu Matejki.


Obecny Plac Matejki stanowił kiedyś razem z dzisiejszym Placem Kleparskim duży Rynek Kleparski. Należał do odrębnego miasta, które początkowo nosiło nazwę Florencja pochodzącej od kościoła św. Floriana (nazwa ta została później wyparta przez nazwę Kleparz; stąd zresztą także nazwa Bramy Floriańskiej i ulicy Floriańskiej) i stanowiło przedmieścia Krakowa.


Pod koniec XIX w. Rynek Kleparski został zabudowany i podzielony. Budynki Akademii Sztuk Pięknych i Dyrekcji Kolei podzieliły go na dzisiejszy Plac Matejki i Plac Kleparski. W centrum placu stoi pomnik Grunwaldzki (Władysława Jagiełły) oraz Grób Nieznanego Żołnierza.


Druga skrytka znaleziona przy Kościele św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty
Praktycznie wszyscy słyszeli o Kościele Mariackim, czy Katedrze na Wawelu, ale mało kto wie o istnieniu niepozornego kościoła, usytuowanego w samym centrum Starego Miasta, na rogu ulic św. Jana i św. Tomasza - jednego z najstarszych kościołów Krakowa.


Zabytkowy kościół rzymskokatolicki sióstr prezentek położony jest przy ulicy św. Jana 7 w Krakowie ze znajdującym się w nim cudownym Obrazem Matki Bożej Świętojańskiej.
Według tradycji kościół ten ufundował Piotr Włostowic w pierwszej połowie XII wieku. Kościół był wzmiankowany w księgach miejskich po raz pierwszy w 1308 roku początkowo jako filialny – należący do archiprezbiterów z kościoła Mariackiego. W 1325 roku został kościołem parafialnym. Został gruntownie przebudowany w połowie XVII wieku. Był ponownie konsekrowany w roku 1659.
W 1715 roku kościół został podarowany przez biskupa Kazimierza Łubieńskiego zgromadzeniu sióstr prezentek. Po przeprowadzce sióstr do kościoła w latach 1715-1723, architekt Kacper Bażanka dokonał jego kolejnej przebudowy.
Źródło geocaching.com

poniedziałek, 26 sierpnia 2019

Lanckorona i Wadowice

Z przyjaciółmi i rodziną odwiedziliśmy Lanckoronę - miasto aniołów. Odwiedziliśmy rynek znajdując skrytkę ;) i wdrapaliśmy się na ruiny Lanckorońskiego zamku ufundowanego przez Kazimierza Wielkiego.


Według lokalnej legendy ze szczytu Góry Lanckorońskiej Michał Zebrzydowski dojrzał przeciwległą górę Żarek, która tak przypominała mu Wzgórza Jerozolimskie, że postanowił wybudować tu kalwarię – zespół kaplic, kościołów i zabudowań symbolizujących mękę pańską i topografią przypominające właśnie Jerozolimę. Tak powstała Kalwaria Zebrzydowska.


Była to pierwsza taka kalwaria w Polsce, od początku zamierzona jako miejsce kultu i centrum pielgrzymek – wizyta w takim miejscu, szczególnie w okresach, gdy podróż do Ziemi Świętej była niebezpieczna, była ekwiwalentem pielgrzymki do samej Jerozolimy. Całość wpisana jest na listę UNESCO.


Odwiedźiliśmy miasto Jana Pawła II - Wadowice nie omijając kawaiarni z papieskimi kremówkami :)

niedziela, 25 sierpnia 2019

"Aleja Cichych Szeptów"

"Aleja Cichych Szeptów" istnieje naprawdę :) dziś ją odnaleźliśmy :) udało mi się nawet zdobyć autograf autorki ;) O książe ten już pisałam tutaj.
Kto chciałby papierową wersję książki? Można zamawiać cena 35 zł wysyłając zgłoszenie na emaila: aga.chw@gmail.com, książka dostepna jest również w wersji e-booka można ja kupić m.in. tutaj.


To moja recenzja książki
"Aleja Cichych Szeptów" to powieść od której nie można się oderwać, losy głównej bohaterki Ewy wzruszają i każdy z nas może odnaleźć w nich siebie. Codzienne zwyczajne życie, rutyna która i nam towarzyszy również dotknęła główną bohaterkę. Na pozór normalne życie przerywa wiadomość o ciężkiej chorobie, Ewie wali się świat, ale się nie poddaje. Problemy i choroba przygniatają główną bohaterkę, która w przeszłości zetknęła się już ze śmiercią. Ewa nie zamyka się w sobie, jest silna i się nie poddaje. Walczy o siebie i swoją rodzinę, spełnia swoje marzenia.
Każdy z nas może być w sytuacji Ewy, jak ona poradziła sobie z problemami i chorobą? dowiesz się czytając "Aleję Cichych Szeptów".


Poniżej fragment "Aleja Cichych Szeptów" Izabella Agaczewska:
"Skręciliśmy w lewo i zaczęliśmy się wspinać na Górę Zamkową.
Niestety, zamek wzniesiony przez Kazimierza Wielkiego był już
tylko ruiną. Został zniszczony w wyniku kilkumiesięcznego
oblężenia podczas Konfederacji Barskiej. Potem Lanckorona trafiła
do austriackiego zaboru, więc upływający czas i natura dokonały
reszty. Jednak ruiny porośnięte trawą i krzewami, otulone poranną
mgłą, wydały mi się niesamowite, prawie nierealne. Promienie
słońca nieśmiało skradały się po liściach, muskając budowlę kamień
po kamieniu. Mury sprzed setek lat wyłaniały się zza zasłony
oparów mgły. Staliśmy w ciszy u podnóża zamku, zauroczeni
spektaklem, który odegrała dla nas natura. Nie chcieliśmy
niepotrzebnym gestem czy słowem zburzyć tej magicznej chwili.
Gdy słońce rozproszyło resztki mgły, ruszyliśmy alejką okalającą
wzgórze. Wędrowaliśmy, podziwiając widoki, które gdzieniegdzie
wyłaniały się spoza drzew. Czułem się szczęśliwy, idąc wśród
śpiewów ptaków, czując woń leśnych kwiatów i trzymając za rękę
kobietę, którą kochałem. Gdy weszliśmy na nową ścieżkę, Ewa
zatrzymała się i szepnęła mi do ucha:
- To Aleja Cichych Szeptów.
- I będziemy tu tylko szeptać? – odmruknąłem jej swoim basem.
- O tajemnicach mówi się bardzo cicho…"


Ponadto twórczość autorki możecie poznać na jej blogu https://izabellaagaczewska.wixsite.com/przezdziurkeodklucza gdzie publikuje swoje opowiastki "Przez dziurkę od klucza"

Zachęcam Was do lektury na pewno nie pożałujecie :)

czwartek, 15 sierpnia 2019

Lwów

"Bo gdzie jeszcze ludziom
Tak dobrze jak tu?
Tylko we Lwowie! 


Będą u rodziców wybraliśmy się na jedno dniową wyciezkę na Ukrainę do Lwowa. Odwiedziliśmy to miasto pełne polskiej historii i znanych polskich postaci.


 Spacerując po starym mieście odwiedziliśmy: pomnik Adama Mickiewicza, katedrę, ratusz operę lwowską. 


Zwiedziliśmy cmentarz Łyczakowskich odwiedzając groby Marii Konopnickiej, Gabrieli Zapolskiej, Baczewskich oraz cmentarz Orląt Lwowskich. 


To autonomiczna część cmentarza Łyczakowskiego we Lwowie. Zajmuje odrębne miejsce – stoki wzgórz od strony Pohulanki. Znajdują się na nim mogiły uczestników bitwy o Lwów i Małopolskę Wschodnią, poległych w latach 1918–1920 lub zmarłych w latach późniejszych.
Często nazywany jest Cmentarzem Orląt, gdyż spośród pochowanych tam prawie 3000 żołnierzy, część to Orlęta Lwowskie, czyli młodzież szkół średnich i wyższych oraz inteligencja. Nazywany on był przez Polaków miejscem świętym.


Podziwialiśmy panoramę miasta z kopca Uni Lubelskiej i Wysokiego Zamku. 


Na każdym rogu Lwowa spotykamy polskie akcenty. Bo ni ma Lwów. Podczas szybkiego zwiedzania znaleźliśmy 3 skrytki geocaching :)


Zobaczyliśmy kawałek polskiej historii i mamy nadzieję, że kiedyś jeszcze tam wrócimy.