Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podróże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podróże. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 sierpnia 2020

Podróż w czasach pandemii

Po nieplanowanym pobycie w Polsce czas wracać do Irlandii, podróż w reżimie sanitarnym w maseczkach, lotniska puste.

Po wylądowaniu w Dublinie, wszyscy pasażerowie musieli wypełnić formularz podając numery lotu, numer telefonu oraz adres zamieszkania pod którym będę przez najbliższe dwa tygodnie. Polska nie znalazła się na zielonej liście krajów w Irlandii w związku z tym obowiązuje mnie dwa tygodnie kwarantanny.

 Mąż ♥️ zrobił mi niespodziankę i przyjechał po mnie do Dublina :) 

Wracamy razem do Cork :) 


Dla męża i siebie przywiozłam małe pamiątkowe koszulki z Krakowa :)


Kwarantanna zleciała szybko :) absolutnie mi się nie nudziło :)

Po miesiącu wolnego czas wracać do pracy.

czwartek, 5 lipca 2018

Lato w Irlandii

Od kilku tygodni pogoda w Irlandii nas rozpieszcza :) Mamy lato :) słońce i ponad 25 stopni. Ostanie takie ciepło lato w Irlandii było ponad 40 lat temu.
W całym kraju obowiązuje ograniczenie wody, nie można podlewać trawników czy myć samochodów gdyż obowiązuje za złamanie tego zakazu kara finasowa.


W wolnych dniach korzystamy więc z pogody :) szukamy skrytek z gry terenowej :)


Odpoczywamy na plaży :) nad irlandzkim morzem które jest teraz bardzo ciepłe


Uwielbiam słońce i mam nadzieję, że takie lato będziemy mieć jeszcze długo :)


Jest cudownie :) wakacje w pełni :)

wtorek, 6 marca 2018

Kopenhaga

Tym razem do Irlandii lecieliśmy z Krakowa przez Kopenhagę :) W stolicy Danii mieliśmy trzy godzinną przerwę na lot do Dublina więc zrobiliśmy sobie spacer po centrum Kopenhagi :)


 Po drodze znaleźliśmy oczywiście kilka skrytek geocaching :)


Dotarliśmy też do pomnika najsłynniejszego duńskiego pisarza H.Ch Andersena :) bo kto nie zna pięknych baśni "Brzydkie kaczątko' czy "Dziewczynka z zapałkami" Andenser napisał 160 baśni które zostały przetłumaczone na wiele języków. Kopenhaga dla mnie to miasto rowerów i Christiana Andersena.


 I chociaż autor baśni o Królowej Śniegu nie urodził się w stolicy Danii, to mieszkał w niej przez wiele lat i dziś możemy zorganizować wycieczkę do Kopenhagi śladami słynnego bajkopisarza.
Kopenhaga to jedna z najmniejszych europejskich stolic. Zamieszkuje ją niecałe 600 tys. ludzi.
Gdzie mieszkał Christian Andersen?


Od śmierci Andersena minęło ponad 140 lat. Mimo to, na próżno szukać dzieci, które nie znają jednej z jego najsłynniejszej baśni o Małej Syrence, pomnik Syrenki znajduje się w porcie i stał się symbolem miasta.


W kolorowych kamienicach, charakterystycznych dla duńskiej architektury, znajdziemy restauracje, kawiarnie oraz puby. Bajkowi klimat Nyhavn upodobał sobie przed laty sam Andersen.


To właśnie tu, najpierw pod numerem 67 a następnie pod 18 mieszkał słynny autor książek.


Było bajkowo mi się bardzo podobało i chętnie bym tam jeszcze kiedyś wróciła :)

piątek, 23 września 2016

Belgia - Charleroi

Z Polski wracaliśmy przez Belgię, tam mieliśmy pięć godzin wolnego czasu na kolejny lot do Dublina. Zamiast siedzieć na lotnisku postanowiliśmy zwiedzić pobliskie miasteczko Charleroi które znajduje sie tylko 15 minut od lotniska. Pogoda była piękna więc spacer po miasteczku był  bardzo przyejmny :)


Historia miasta Charleroi zaczyna się w roku 1666. Wiosną tegoż toku Francisco Castel Rodrigo, gubernator Niderlandów w służbie pięcioletniego Karola II, skonfiskował te tereny lokalnym lordom, by wybudować fortecę nad Sambrą. We wrześniu zmieniono nazwę z Charnoy na Charles-Roy, na cześć Karola II.


 Krótko po powstaniu miasto zostało oblężone przez Holendrów, przekazane Hiszpanom w roku 1678 (Traktat w Nijmegen), zdobyte przez Francuzów w 1693, następnie znów przekazane Hiszpanom w 1698 (traktat w Rijswijk), kolejno przejęte przez Francuzów, Holendrów i Austriaków w 1714 (Traktat z Baden). Francuski książę Conti zajął ponownie miasto w 1745, ale zostało one oddane Austrii w 1748 roku. Wtedy rozpoczął się okres dobrobytu pod rządami Józefa II. Węgiel, szkło i stal były podstawą przemysłu, który powstał w poprzednich stuleciach i teraz mógł się rozwijać.


Problemy zaczęły się ponownie w roku 1790, kiedy wojna domowa doprowadziła do powstania Zjednoczonych Niderlandów. Austriacy okupujący miasto zostali zmuszeni do wycofania po bitwie o Jemappes (6 listopada 1792), ale powrócili cztery miesiące później. 12 czerwca 1794 roku armia francuskich rewolucjonistów pod wodzą Jean-Baptiste Jourdana zajęła Charleroi i odniosła zwycięstwo w decydującej bitwie pod Fleurus. Miasto przyjęło rewolucyjną nazwę Libre-sur-Sambre (w użyciu do roku 1800). Napoleon spędził w Charleroi kilka dni w lipcu 1815 roku, przed bitwą pod Waterloo. Po porażce cały ten teren został zaanektowany przez Holandię, a wokół miasta zbudowano nowe mury obronne.


Rewolucja belgijska w 1830 roku rozpoczęła nowy okres dobrobytu, ciągle oparty głównie na szkle, metalurgii i węglu, w związku z czym region ten otrzymał nazwę "Czarny kraj" Po rewolucji przemysłowej Charleroi skorzystało na zwiększeniu zużycia koksu w przemyśle metalurgicznym. Ludzie z całej Europy przyjeżdżali do Charleroi zwabieni perspektywami ekonomicznymi, w związku z czym liczba mieszkańców gwałtownie wzrosła. W 1871 roku mury obronne zostały rozebrane.


 Ze względu na strategiczne położenie miasta nad Sambrą, w czasie I wojny światowej toczyły się o nie ciężkie walki. Po II wojnie światowej w mieście upadł ciężki przemysł. Obecnie razem z najbliższymi gminami, Charleroi jest największym miastem w Walonii i czwartym pod względem wielkości miastem w Belgii. (wikipedia)


Mieliśmy również chwilę na pyszna kawę :)


Skosztowałam również lokalnego przysmaku słynnego beligijskiego gofra.


 Podstawową różnicą pomiędzy goframi belgijskimi, a tymi znanymi w naszym kraju jest to, że powstają one nie z ciasta naleśnikowego, a z drożdżowego. Dzięki sporej ilości stopionego masła są niezwykle jedwabiste, delikatne i aromatyczne. Ich tajemnicą jest również magiczny składnik -  perłowy cukier. Dzięki niemu gofry zyskują wyjątkowy smak i przepiękną, karmelową barwę. Sprzedawane są zazwyczaj bez żadnych dodatków i są przepyszne :)

Powrót był bardzo udany :)