poniedziałek, 29 września 2014

Powrót i prezenty

Jak mówią "wszystko co dobre szybko się kończy" i mój urlop dobiegł końca. Ponieważ ceny biletów z Krakowa do Dublina są ostatnio dwa razy droższe niż z Wrocławia do Cork więc mój urlop zakończyłam we Wrocławiu. Jak wiecie mam tam moją przyjaciółkę z podstawówki Dankę o której już Wam pisałam wiele razy :) Bardzo się cieszyłam, że mogłyśmy się kolejny raz z nią spotkać. Przez kilka godzin nie mogłyśmy się nagadać, ponieważ wiele nas łączy i do tego mamy podobne zainteresowania rękodziełem więc i do opowiadania jest dużo :)
Od Danki zawsze dowiem się jakiś nowinek z dziedziny rękodzieła. Jako prezent dostałam od niej taki oto pokrowiec na telefon z jedwabiu ręcznie malowany.


Pokrowiec jest oczywiście w moich kolorach z nazwą mojego bloga :) i bardzo mi się podoba :)
Po Dance talent artystyczny odziedziczyła jej 9-letnia córka Lili której kapelusz Pani Jesień na konkurs "Złota Polska Jesień" możecie podziwiać TUTAJ, możecie również oddać na nią swój głos,


A takiego ręcznie robionego aniołka z moim imieniem dostałam od Piotra :) jako pamiątkę z Ludźmierza :) Ja aniołkiem raczej nie jestem ale muszę się chyba starać nim być ;)


Bardzo dziękuję za piękne prezenty i wspólne spotkania, mam nadzieję, że szybko znowu się zobaczymy. :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza