poniedziałek, 3 czerwca 2013

Gościłam w radio Eter.FM

Tydzień temu miałam wielką przyjemność  wraz z Piotrem Słotwińskim  gościć w Polskim Radio w Irlandii Eter.fm. Z prowadzącym Robertem rozmawiałam o moich słodkich bukietach i ich początkach, o świeczkach z wosku pszczelego oraz jak się zaczęła moja przygoda artystyczna.  Poruszony został również temat MyCork Artystycznie, grupy którą założyłam i koordynuję w stowarzyszeniu MyCork.


Mojej wypowiedzi może posłuchać tutaj, było to moje pierwsze wystąpienie radiowe, więc proszę wybaczcie mój brak elokwencji :)
Pozdrawiam ze słonecznego Cork :)

niedziela, 2 czerwca 2013

Ustawienia w blogerze

Niedawno przez przypadek dodałam swojego bloga do obserwatorów i odkryłam, że w pulpicie w moich notkach nie pojawiają się miniaturki zdjęć tak jak w Waszych. Czy wiecie może jak mogę zmienić to w ustawieniach, żeby te miniaturki się pojawiały? Bo nie mogę tego nigdzie znaleźć :(
Będę wdzięczna za pomoc.


Jeszcze jedna rzecz mnie niepokoi a mianowicie, zauważyłam, że część z blogów które obserwuję mi znika i muszę ponownie dodawać je do obserwowanych, też tak macie?

Dzięki za Wasze porady

Wycieczka do Clonmacnoise i Rock of Cashel

W sobotę, 18 maja b.r.odbyła się kolejna wycieczka z MyCork którą wraz z Piotrem miałam przyjemność organizować. Tym razem pojechaliśmy do Clonmacnoise i Rock of Cashel.

 

 Naszym przewodnikiem po tych wyjątkowych miejscach był o. Bartłomiej Parys, który w ciekawy sposób przyblizył nam ich historię.


Naszą wycieczkę niejako śladami Jana Pawła II, rozpoczęliśmy od obejrzenia w autokarze, filmu dokumentalnego o naszym Papieżu. Ponadto tradycyjnie każdy uczestnik wycieczki otrzymał specjalnie przygotowany mini-przewodnik po miejscach, które mieliśmy zwiedzać.
18 maja to dzień urodzin Jana Pawła II, a Clonmacnoise to wczesnochrześcijański kompleks monastyczny założony przez św. Kierana  w połowie VI wieku, na wschodnim brzegu rzeki Shannon. Miejsce to w 1979 roku odwiedził Jan Paweł II. Żeby zobaczyć to wyjątkowe miejsce, Papież zmodyfikował program swojej pielgrzymki w Irlandii.

 

Jak powiedział o. Bartłomiej o Janie Pawle II "... On tutaj płakał... Ludzie myśleli że On płakał, bo wiatr zawiał i mu się oczy załzawiły. On tutaj rzeczywiście płakał. I zapytał się Go irlandzki duchowny, kiedy już wrócił do Rzymu: "Ojcze Święty, czy Ty w Clonmacnoise płakałeś?" On odpowiedział: "Tak, płakałem... płakałem z dwóch przyczyn: pierwsza przyczyna jest taka, że to miejsce jest teraz ruiną /a On wiedział jakie to miejsce miało znaczenie dla Europy, to był duchowy uniwersytet, duchowa szkoła misjonarzy, to miejsce miało naprawdę potężne znaczenie. Teraz widzimy tutaj tylko pozostałości, wydaje się to nic wielkiego, ale to kiedyś było wielkie centrum duchowe Europy/. Z drugiego powodu płakałem, bo wiem, że wiara do Krakowa w pewien sposób przyszła z Clonmacnoise..."

 

Clonmacnoise Zawiera ruiny katedry, siedem kościołów (pochodzących z X - XIII wieku), dwie okrągłe wieże, trzy wysokie krzyże i największą w Europie Zachodniej kolekcję wczesnochrześcijańskich tablic nagrobnych. Wszystkie oryginalne wysokie krzyże oraz pewna ilość tablic nagrobnych jest wystawianych w Centrum Turystycznym.

 

Po zwiedzeniu Clonmacnoise udaliśmy się do Rock of Cashel, zespołu średniowiecznych budowli sakralno-obronnych w Cashel w którym św. Patryk chrzcił irlandzkich władców.
Z miejscem tym związanych jest także wiele mitów i legend. Jedna z nich związana jest z historią powstania Rock of Cashel. Głosi ona, że słynna skała powstała dzięki Szatanowi, który przelatując nad tym miejscem zrzucił wielki głaz próbując trafić nim w św. Patryka. Inna legenda opowiada o trójlistnej kończynie, którą św. Patryk używał do objaśniania miejscowym ludom dogmatu Świętej Trójcy. Obecnie koniczyna jest jednym z symboli Irlandii.

 

Historia Cashel sięga czasów starożytnych kiedy to znajdował się tu jeden z celtyckich ośrodków religijnych w którym druidzi oddawali się różnym obrzędom i ceremoniom religijnym. W IV wieku miasto dostało się pod panowanie władców Munstreu. W późniejszym czasie to właśnie tutaj odbywały się ceremonie koronacji królów Munsteru a miejsce to upamiętnia obecnie replika pochodzącego z V wieku krzyża św. Patryka.
Najstarszą budowlą wzgórza jest pochodząca prawdopodobnie z X lub XI wieku przeszło 28 metrowa wieża, obok znajduje się XII wieczna Kaplica Cormaca, która uważana jest za jedną z najpiękniejszych romańskich świątyń w Irlandii. W jej wnętrzu znajduje się sarkofag w którym rzekomo został pochowany jeden z najsłynniejszych starożytnych władców Irlandii Cormac mac Airt. Na wzgórzu obejrzeć możemy także monumentalną Katedrę, XV wieczną Salę Kantorów  oraz gotycka wieżę zamkową.
W połowie XVII wieku Rock of Cashel zostało najechane i zniszczone przez angielskie wojska. Prace konserwatorskie przeprowadzono dopiero na przełomie XIX i XX wieku. Obecnie Rock of Cashel jest jedną z najpopularniejszych i najchętniej odwiedzanych atrakcji turystycznych w Irlandii.

 

Filmik z wycieczki autorstw Piotra Słotwińskiego możecie zobaczyć tutaj


Podczas wycieczki odbyła się loteria fantowa i nie brakło w niej rękodzieła :) Ja na tą loterię przekazałam świeczkę różę z wosku pszczelego z małym miodzikiem oraz voucher na słodki bukiet.


W ramach podziękowania dla o. Bartka za oprowadzenie nas po historycznych miejscach Irlandii oraz ciekawe i zabawne historyjki wręczyłam ojcu aniołka wykonanego przez Marię z naturalnymi przyprawami.


 Takiego samego aniołak tylko mniejszego otrzymała ode mnie Gertruda, która pomogła mi  w pozyskaniu nagród na loterię. Dla naszego pana kierowcy Grzegorza w ramach podziękowań zrobiłam taki słodki bukiet, z autobusem i znakami drogowymi :)


W sklepiku z pamiątkami w Clonmacnoise zobaczyłam takie świeczki :)


Wycieczka się udała :) dzięki Piotrowi mamy super fotorelację którą możecie zobaczyć tutaj.
Piotr jest niezastąpionym fotoreporterem, który udokumentuje codziennie i ważne momenty :)
Dziękuję.


sobota, 1 czerwca 2013

Dzień Dziecka - święto wszystkich dzieci

Wszystkie dzieci nasze są: 
Basia, Michael, Małgosia, John, 
na serca dnie mają swój dom, 
uchyl im serce jak drzwi. 
Wszystkie dzieci nasze są: 
Borys, Wojtek, Marysia, Tom, 
niech małe sny spełnią się dziś, 
wyśpiewaj marzenia, a świat 
będzie nasz! 
Majka Jeżowska - Wszystkie dzieci nasze są

słodki bukiet na Dzień Dziecka

Dzisiaj obchodzimy Międzynarodowy Dzień Dziecka. W Polsce święto to obchodzi się 1 czerwca podobnie jak w wielu krajach europejskich należących kiedyś do bloku krajów socjalistycznych. Radosne Święto wszystkich dzieci, obchodzone od ponad pół wieku i na stałe wpisało się już w kalendarz dni świątecznych. W tym roku jest to już  88 święto małych i dużych pociech.
Dzień Dziecka ma swoje początki w Światowej Konferencji na Rzecz Dobra Dzieci, która odbyła się w Genewie w 1925 r. W innych zaś krajach obchodzony jest Dzień Praw Dziecka, który przypada na 20 listopada, data ta  jest upamiętnieniem uchwalenia Deklaracji Praw Dziecka w 1959 roku oraz Konwencji o Prawach Dziecka w 1989 r.
Dzień w kalendarzu poświęcony dzieciom miał uświadamiać i przypominać, że dziecko nie jest przedmiotem, ma prawo do życia, ochrony i pomocy gwarantowane Deklaracją Praw Dziecka, której preambuła głosiła:
 "Mężczyźni i kobiety wszystkich narodowości uznają, że ludzkość powinna dać dziecku wszystko, co posiada najlepszego i stwierdzają, że ciążą na nich, bez względu na rasę, narodowość i wyznanie - wyspecyfikowane następnie obowiązki"
 Jak powiedział Jan Paweł II "Spokojne dzieciństwo pozwoli dzieciom patrzeć z ufnością na życie i na dzień jutrzejszy." 
"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: 
- cieszyć się bez powodu, 
- być ciągle czymś zajętym 
- i domagać się ze wszystkich sił, tego czego sie pragnie."
Paulo Coelho
Bądźmy więc jak dzieci :)

A to smerfowy słodki bukiet który zrobiłam na Dzień Dziecka


Wszystkim dzieciom małym i dużym życzę samych radosnych i beztroskich chwil

niedziela, 26 maja 2013

Najlepszej Mamusi na świecie

Kochana Mamo  - zacznę zwyczajnie,
że z Tobą w domu jest fajnie:
i w deszczu i w słotę, w smutku, w radości,
wspierasz i uczysz życia w miłości.
Dzisiaj za wszystko chcę Ci dziękować,
skromny bukiecik kwiatów darować.




Wszystkim Mamo z okazji ich święta życzę aby zawsze kochały swoje dzieci prawdziwą a nie zaborczą i toksyczną miłością.

Polecam Wam artykuł "Synowie z matką wyswatani" Charaktery nr 10 Październik 2012

"Wieczni chłopcy, playboye i uzurpatorzy, czy synowie swoich matek - im bardziej one próbują im wytaczać drogi przez życie, tym bardziej oni mają pod górkę. Czy kiedyś dorosną? Czy urwą się z matczynej smyczy?" Odpowiedź znajdziecie w artykule :)

sobota, 25 maja 2013

Pamiątka I Komunii Świętej

Sezon komunijny dobiega już prawie ku końcowi, zaproszeni goście oprócz prezentów i kwiatów dołączają często również karteczki jako Pamiątkę I Komunii Świętej.
To karteczki które ostatni wykonałam na tę okazję :)





Na moją I Komunię świętą ja też dostałam karteczkowe pamiątki i mam je jeszcze do dzisiaj :)
Miłej niedzieli.

piątek, 24 maja 2013

Upominki dla Dorotki

W maju swoje imieniny obchodziły m.in Doroty, kilka miesięcy temu poznałam jedną przemiłą i ciepłą osóbkę o tym imieniu którą od razu polubiłam :)
Postanowiłam więc zrobić małą imieninową niespodziankę Dorotce w postaci karteczki w formie torebeczki, którą nauczyłam się robić na warsztatach MyCork Artystycznie.


oraz świecznika z kieliszka wykonanego metodą decoupage


Upominki się spodobały co cieszy mnie najbardziej :)
Miłego weekendu :)

środa, 22 maja 2013

Kartki dla Mamy

Dzień Matki już w niedzielę i choć w Irladnii Mamy swoje święto obchodzą w marcu to jednak Polacy pamiętają o swoich mamach w maju :) Z tej okazji zrobiłam kilka prostych kartek z pięknego papieu który dobrze znacie :)
Dwa stemple to digi stempleki od Jolagg a pozostałe to gumowe stempleki zakupione w Art Pasach.
 





Pozostało mi jeszcze kilka godzin pracy i od jutra zaczynam tydzień wolnego :)
Już nie mogę się doczekać, żeby w końcu ogarnać moje domowe niebieski mi :)
I mam nadzieję, że pogoda również dopisze, bo wczoraj świeciło słoneczko i poczułam smak lata :)
Miłego dnia

wtorek, 21 maja 2013

Słodki bukiet komunijny dla Oskara

Maj to czas komunii, również w Irlandii dzieci po raz pierwszy przyjmują Pana Jezusa do swojego serduszka. Uroczystość ta w Cork odbywa się w soboty.  Pamiętam dobrze swoją I Komunię świętą, oczekiwanie kiedy nadejdzie w końcu ten dzień. Na tą uroczystość ciocia szyła mi sukienkę a Wujek z Czechosłowacji przywiózł mi białe buty. Wszystko było białe i skromne. Dzień wcześniej mama zakręciła mi wałki na głowie i pamiętam, że strasznie się wtedy nie wyspałam.
30 lat temu również prezenty komunijne były skromniejsze. Ja od mojego Ojca chrzestnego dostałam różowy zegarek elektroniczny z długopisem a od Matki chrzestnej rower - niebieskie Wigry 3 :)
Pamiętam też, że dostałam jeszcze 5 $ za które kupiłam sobie w sklepie  Pewex lalkę Fleur w ubranku amazonki,  wyboru innego nie miałam bo była i tak ostania. Dzisiaj uroczystość ta wygląda inaczej i prezenty są znacznie bogatsze a wszystko to tak naprawdę zależy od nas dorosłych i przede wszystkim od  rodziców jak wytłumaczą dziecku co w tym dniu jest najważniejsze. Bardzo spodobała mi się odpowiedź Izy której syn Michał, miał w tą sobotę komunię, że prezentów nie dostanie bo największym prezentem będzie to, że Pan Jezus przyjdzie do Jego serduszka.
I u mnie zaczął się czas komunijnych bukietów, które w zeszłym tygodniu robiłam, jednym z nich był bukiet od babci Eli dla Oskara.
W bukiecie miało się znaleźć jajko kinder niespodzianka oraz kinder czekoladki pomieszane z innymi słodyczami. Wszystko miało być w tonacji biało - niebieskiej z piórkami.


Ponieważ bukiet był od babci to musiał być okazały dlatego znalazło się w nim prawie pól kilo słodkości


 Na środku bukietu umieściłam kielich z hostią 


Z boku zrobiłam małego scrapka z poniższym napisem


Bukiet Oskarowi się podobał a słodycze smakowały.
Miłego wieczorku

niedziela, 19 maja 2013

Warsztaty MyCork Artystycznie i szydełkowy recykling

W niedzielę 12 maja b.r, w Cork odbyły się kolejne warsztaty  MyCork Artystycznie, które koordynuję :) Tym razem warsztaty dotyczyły szydełkowego recyklingu, a  naszym  gościem po raz drugi była Ania z bloga  Kot Bury. Na warsztatach Ania nauczyła nas jak za pomocą szydełka i  niepotrzebnych podkoszulek zrobić koszyczek.


Na początku zajęć każda z uczestniczek warsztatów pocięła swoje podkoszulki na paski i zwijając je wkłębek otrzymała swoją "wełnę".  Dziewczyny z dużym zainteresowanie słuchały wskazówek Ani, która krok po kroku mówiła nam jakie oczka należy wyplatać aby uzyskać zamierzony wzór.


Szydełkowanie nie jest moją mocną stroną ;) ale dzięki wskazówkom Ani wyszydełkowanie mojego koszyczka poszła mi szybko i sprawnie tak, że skończyłam swoją pracę jako pierwsza :)


Na warsztatach panowała miła, spokojna i serdeczna atmosfera, dziewczyny dzieliły się swoimi opowieściami, nie tylko dotyczących szydełkowania :)


 Każda z uczestniczek zrobiła swój śliczny koszyczek :) z zupełnie nieprzydatnego podkoszulka,  tworząc piękne nowe przedmioty:)


A to mój koślawy koszyczek, który służy mi już jako pojemnik na nożyczki:)


Na taki koszyczek nie wystarczy jeden podkoszulek, stąd jest on dwukolorowy :)
Jeszcze kilka lekcji szydełkowania od Ani i kto wie, może zacznę szydełkować :)
Bardzo dziękuję Aniu za poprowadzenie warsztatów i pokazanie nam, że można zrobić coś z niczego :)

Ubiegły tydzień miałam dość intensywny i wkrótce dowiecie się dlaczego :)
To jest mój 300 post a tak niedawno zaczynałam moje blogowanie :)