W tegoroczne święta Wielkanocne w Irlandii pogoda dopisała w 100% . Dzisiaj była piękna słoneczna i ciepła niedziela. W domu same pyszności i smakołyki : ) takiego pieczonego baranka, gniazdko z jajeczkami i świąteczne ciasteczka dostaliśmy od Izy i jej dzieci, które same dla nas je zrobili :)
Ciasteczka są przepyszne, gniazdko i baranek są takie piękne, że na razie nie można ich zjeść :)
Po świątecznym śniadanku, wybraliśmy się na małą wycieczkę do irlandzkiego parku bambusowego, który znajduje się w niewielkiej ale malowniczo położonej miejscowości Glengarriff.
Bamboo Park to miejsce pełne egzotycznej roślinności, nad samą zatoką.
Park utworzono w 1999 roku przez Serge de Thibault i jego żonę Claudine na wzór Bambouseraie w Anduze , niedaleko Alès na południu Francji, który jest największym parkiem bambusowym w Europie istniejącym od 75 lat.
To bardzo urokliwe miejsce doskonałe na wypoczynek dla każdego :)
Piękne widoki na góry, urokliwe zakątki otoczone nietypową roślinnością, sprawiają że nie chce się tego parku opuszczać.
Po zwiedzaniu udaliśmy się na lody, żeby nie było, że nie mam nic niebiesko ;) to mam loda, który był pycha :)
Dzisiaj w największe święto w kościele katolickim wypadły moje
imieniny :)
20 kwietnia imieniny obchodzą Agnieszki, których patronką jest
Agnieszka z Montepulciano - dziewica i święta Kościoła katolickiego. I
to ona jest moją patronką. Więcej o tej świętej pisałam już
TUTAJ
A to moje prezenty, wszystko to co lubię :) w tym różowym piesku kryje się torba zakupowa, a w kwiatuszku chowa się długopis :) Dostałam też smaczny kawałek tortu ;) czyli czekoladowe mydełko :)
Dziękuję wszystkim za życzenia a
Piotrowi bardzo dziękuję, za piękne prezenty :)