wtorek, 4 lipca 2017

13 maja wyjątkowy dzień

13 maja b.r. to dla nas wyjątkowy dzień w wyjątkowym miejscu i z wyjątkowymi ludźmi :)


Wszystkich gości zaprosiliśmy na rejs statkiem po Wiśle :)


Po rejsie goście na uroczystość zaślubin pojechali meleksami :)


Nasze obrączki mają irlandzki symbol Pierścień Claddagh  pierścień noszony jako symbol przyjaźni lub małżeństwa w Irlandii od XVII wieku. Współcześnie, pierścień Claddagh może pełnić rolę obrączki ślubnej, pierścionka zaręczynowego bądź podarunku dla matki upamiętniającego fakt narodzin jej dziecka.
Symbolika
Pierścień Claddagh przedstawia dwie dłonie, trzymające serce w koronie. Serce ma symbolizować miłość, dłonie – przyjaźń, a korona – wierność i uczciwość. Symbolikę pierścienia wyraża maksyma: "pozwól panować miłości i przyjaźni na zawsze"


Dzień był cudowny i bajkowy :)


Na przyjęciu weselnym goście mogli obejrzeć nasze love story prezentację którą przygotowała dla nas Aga :)


Dzieci też ,bawiły się świetnie :)


Wszyscy goście świetnie się bawili choć wesele było bezalkoholowe, to dzięki naszemu wspaniałemu DJ panu Józefowi :)


Na weselu rozdaliśmy też Oscary :)


O północy był taniec ze świecami i tort :)


Bardzo chciałam podziękować mojemu bratu za jego pomoc i obecność w tym wyjątkowym dla mnie dniu :)


Dziękuję też mojej przyjaciółce Anecie która mimo przeciwności losu była moim najwspanialszym świadkiem :)


Bukiet ślubny oraz dla świadkowej zrobiłam sobie sama :) były w nim róże, eustome oraz niebieska hortensja :) 


Dekoracje sali weselnej również  wymyśliłam i zrobiłam sana. :) Na naszym stole były nasze imiona z liter które pomalowałam na niebiesko.


Goście otrzymali drobne upominki pudełeczka sukienki i fraki z czekoladkami z naszymi zdjęciami oraz aniołki z gipsu.


na stołach były niezapominajki :) które kupiłam na giełdzie kwiatowej :) oraz niebieskie kryształki


Widok z naszej restauracji był cudny na Wawel - serce Krakowa :)


To był cudowny dzień :) dziękuję wszystkim gościom za przybycie i wspaniałą zabawę :)

poniedziałek, 3 lipca 2017

40 urodziny z przyjaciółmi w Cork

Swoje 40 urodziny świętowała, też w Irlandii z przyjaciółmi i znajomymi z Cork :)
Na tę okazję zrobiłam dla gości taki torcik :)


Bardzo się cieszę, że urodziny te mogłam świętować razem z moim bratem który przyleciał specjalnie na kilka dni do Irlandii.


Jak na każdych urodzinach był tort :)


Ciesze się, że mogłam się spotkać z przyjaciółmi i znajomymi i razem z nimi świętować :)


Impreza była bardzo udana :)


Dostałam piękne prezenty w tym mój wymarzony ploter od moich znajomych z pracy którzy spełnili moje marzenie robiąc mi przy tym wielką niespodziankę :)


niedziela, 2 lipca 2017

40 urodziny z przyjaciółmi w Krakowie

Lata lecą i mi w tym roku minęła 40 :) z tej okazji podczas mojego pobytu w Krakowie spotkałam się z przyjaciółmi aby świętować tą uroczystość :)
Taki piękny urodzinowy tort upiekła dla mnie Aga, był nie tylko prześliczny ale i przepyszny :)


Spotkanie odbyło się w ciekawej pizzerii w której podziwiać można ryby, żółwie a nawet papugę :)


Spotkanie było bardzo udane :)


Dostałam też piękne prezenty :)


wśród nich był też słodki bukiet z 40 lizaków wykonany przez Gosię i jej rodzinę :)


Dobrze jest mieć przyjaciół :)

sobota, 1 lipca 2017

Przygotowania :)

Uff ale narobiło mi się zaległości blogowych prawie pięć miesięcy zleciało od ostatniego mojego wpisu. W tym czasie dużo się u mnie działo i brakło czasu na blogowanie :( Przede wszystkim przygotowywałam się do najważniejszego dnia w życiu czyli ślubu :)
Na początku przygotowań oczywiście zrobiłam zaproszenia.


Zaproszenia wykonałam z niebieskiego papieru z białymi sercami i srebrnymi obrączkami.


Jak wiecie kolor niebieski jest moim ulubionym kolorem więc obowiązkowo musiał znaleźć się na zaproszeniach :)


Uroczystość odbyła się 13 maja :)


niedziela, 12 lutego 2017

Londyn

Czas mojego pobytu w Polsce szybko minął i trzeba było wracać. Tym razem nie wracałam sama :) na krótki urlop wybrał się do mnie mój brat :)
Do Irlandii wracaliśmy więc przez Londyn :)


Pogoda nam dopisała było pięknie i słonecznie więc odwiedziliśmy praktycznie najważniejsze zabytki tego miasta. Spacer zaczęliśmy od Tower Bridge – most zwodzony w Londynie przeprowadzony przez Tamizę.  Jeden z najbardziej znanych obiektów w Londynie, zbudowany w stylu wiktoriańskim. Jego historia zaczęła się w roku 1872, kiedy to parlament angielski rozpatrzył projekt ustawy dotyczącej budowy drugiego mostu nad Tamizą. Mimo zastrzeżeń zgłaszanych przez zarząd zamku Tower of London ustawa została uchwalona. Postawiono jednak warunek, który został spełniony, styl mostu miał harmonizować ze stylem zamku. Architektem jego był Horace Jones, który zastosował modną podówczas konstrukcję: stalowy szkielet obłożony kamieniem w stylu neogotyckim. Most został ukończony w 1894. Jest mostem zwodzonym, umożliwiającym przepływanie statków oceanicznych do około 40,5 m wysokości powyżej poziomu wody.

Charakterystycznym elementem mostu są dwie wieże główne, połączone u góry dwoma pomostami - kładkami dla pieszych - zawieszonymi 34 m nad jezdnią i przeszło 44 m nad oznaczeniem górnego poziomu w rzece. Środkową część mostu stanowią dwa podnoszone przęsła - urządzenia dźwigowe z przeciwciężarem. Są to dwa gigantyczne skrzydła, każde o wadze 1 200 ton, uniesione w górze, tworzące z płaszczyzną jezdni kąt 86 stopni. Obecna kolorystyka mostu istnieje od 1977 roku. Wtedy, w 25 rocznicę koronowania królowej Elżbiety II przemalowano go na kolory: niebieski, biały i czerwony. Pierwotnie most miał kolory w tonacji beżowej.


Spacerując brzegiem Tamizy :) udało znaleźć mi się kolejną skrytkę z gry geocaching :)


Idąc dalej doszliśmy do Pałacu Westminsterskiego miejsce posiedzeń obu izb Parlamentu Zjednoczonego Królestwa (Izby Lordów i Izby Gmin). Pałac znajduje się w Londynie, w dzielnicy City of Westminster, na lewym brzegu rzeki Tamizy.

Najstarsza istniejąca dziś część pałacu, Westminster Hall, powstała w roku 1097. Pałac służył początkowo jako siedziba władcy, ale żaden monarcha nie mieszkał tam od XVI wieku. Większość obecnej struktury pałacu pochodzi z XIX wieku, kiedy to pałac został odbudowany po pożarze w roku 1834. Architektem odpowiedzialnym za odbudowę był Sir Charles Barry, a obecny wygląd pałacu jest przykładem stylu neogotyckiego. Jedną z najsławniejszych części pałacu jest wieża zegarowa, mieszcząca znaną atrakcję turystyczną, zegar oraz dzwon Big Ben.

Pałac zawiera ponad 1000 pokoi, z których najważniejszymi są sale Izby Lordów i Izby Gmin. Mieści on też pokoje obrad komisji parlamentarnych, biblioteki, hole, jadalnie, bary i siłownie. Jest miejscem ważnych ceremonii państwowych, w tym otwarcia obrad parlamentu. Pałac jest bardzo ściśle związany z obiema Izbami, co obrazuje używanie słowa "Westminster" jako synonimu Parlamentu.


Przeszliśmy tez koło Big Bena - wieży zegarowej
Budowę tej neogotyckiej wieży podjęto zaraz po tym, jak znaczna część Pałacu spłonęła 16 października 1834 roku. Zachowała się jedynie 900-letnia Westminster Hall oraz kaplica św. Stefana.
Projektantami byli m.in. Charles Barry i jego asystent Augustus W. Pugin. Odbudowa trwała do roku 1858. W obecnym kształcie pałac ma 1200 pomieszczeń i trzy kilometry korytarzy. Wieża stanęła na trzymetrowej grubości fundamencie o powierzchni 15 m². Ma 96,3 m wysokości, a tarcza zegarowa ma 7 metrów średnicy. Na wieżę prowadzą spiralne schody liczące 334 stopnie.

Tarcza zegara została zaprojektowana przez Augustusa Pugina i osadzona w stalowej ramie o średnicy siedmiu metrów, podtrzymującej 312 kawałków opalizującego szkła. Wskazówka godzinna mierzy 2,7 m, a minutowa 4,2 metra. Rzymskie cyfry mają po 60 cm wysokości. Na każdej tarczy widnieje napis Domine salvam fac reginam nostram Victoriam primam (Panie zachowaj naszą królową Victorię I).

Obecnie zegar jest bardzo precyzyjny choć jego połączenie z obserwatorium zostało zniszczone podczas II wojny światowej. W całej historii zdarzały się jednak opóźnienia. Po tym jak w 1949 roku stado ptaków usiadło na wskazówce pokazującej minuty, zegar opóźnił się o 41 minut. W 1962 roku, w noc sylwestrową Big Ben spóźnił się o 10 minut. Przyczyną tego były niezwykle obfite opady śniegu. W 1976 roku nastąpiła pierwsza i jedyna usterka dotycząca mechanizmu. W wyniku uszkodzenia mocowania regulatora wiatrakowego, przekładnia mechanizmu bicia osiągnęła bardzo wysokie obroty, na skutek czego nastąpiło uszkodzenie łożysk, pęknięcie ramy mechanizmu w kilku miejscach oraz zniszczenie wielu elementów mechanizmu bicia. W wyniku tej awarii Big Ben milczał od 10 sierpnia 1976 roku aż do 9 maja 1977, przeprowadzano wówczas naprawę mechanizmu bicia wraz z odtworzeniem zniszczonych elementów i zastosowaniem rozwiązań zabezpieczających przez wprowadzeniem mechanizmów w nadmierne obroty. W 1997 roku zegar zatrzymał się dwukrotnie, a 27 maja 2007 roku zegar przestał tykać na 90 minut.


Przeszliśmy też obok słynnego Opactwa Westminster  – najważniejsza, obok katedry w Canterbury i katedry św. Pawła w londyńskim City, świątynia anglikańska.

Opactwo począwszy od Wilhelma Zdobywcy (1066) jest miejscem koronacji królów Anglii, z wyjątkiem Edwarda V i Edwarda VIII, którzy nie byli koronowani. Od XIII wieku opactwo to również miejsce pochówku królów i zasłużonych osób.
Według legend pierwsza świątynia powstała w roku 616 na miejscu, które nazywano wówczas Thorney Island. Datę powstania pierwszego klasztoru należy jednak przenieść w okolice roku 800.
Prawie 250 lat później Edward Wyznawca, który z powodów politycznych nie mógł dotrzymać ślubów udania się na pielgrzymkę do Rzymu, w zamian za zwolnienie z tych ślubów, zgodnie z sugestią papieża, miał przebudować opactwo. Przebudowa miała miejsce w latach 1045-1050 (w stylu romańskim), a nowe opactwo konsekrowano 28 grudnia 1065 (na tydzień przed śmiercią króla, który został tam pochowany).
W roku 1066 odbyła się pierwsza koronacja w Opactwie Westminsterskim. Jako pierwszy został tam koronowany Wilhelm Zdobywca. Od tamtego czasu prawie wszystkie koronacje mają miejsce w Opactwie.

W roku 1220 Henryk III dobudował Lady Chapel, a 25 lat później rozpoczął gruntowną przebudowę całego opactwa w kształcie, który zachował się do dziś. Następna poważna przebudowa miała miejsce za Henryka VII w wieku XVI w stylu gotyku angielskiego.
W roku 1534 Henryk VIII przejął opactwo w czasie swojej walki z Kościołem katolickim, a w roku 1540 zlikwidował opactwo benedyktyńskie. Maria I Tudor wskrzesiła opactwo na kilka lat, ale potem Elżbieta I ponownie je zlikwidowała.
Dwie zachodnie wieże, w stylu neogotyckim, dzieło Nicholasa Hawksmoora, ucznia Wrena, dobudowano dopiero w roku 1745. Dalsza przebudowa i renowacja miała miejsce w XIX wieku.


Nie mogliśmy ominąć również pałacu królowej  Buckingham Palace – oficjalna londyńska rezydencja brytyjskich monarchów.
Największy na świecie pałac królewski, który od 1837 roku pełni funkcję oficjalnej siedziby monarszej. Jedna z pereł architektury późnego baroku.
Pałac został zbudowany w 1703 roku jako rezydencja miejska dla księcia Buckingham, Johna Sheffielda. .

Współcześnie pałac Buckingham jest także miejscem uroczystości państwowych oraz oficjalnych spotkań głów państw. Dla Brytyjczyków pałac stanowi symbol Wielkiej Brytanii – to przed nim Londyńczycy składali kwiaty po śmierci księżnej Diany.

Istotnym elementem pałacu jest sztandar królewski. W przypadku gdy monarcha rezyduje w Buckingham sztandar wisi na pełnej wysokości, gdy wyjeżdża – chorągiew jest zdejmowana. Po śmierci Diany, Elżbieta II wprowadziła nowy zwyczaj. Podczas gdy opuściła pałac, by udać się na pogrzeb Diany, sztandar królewski zdjęto (zgodnie z protokołem), a na jego miejsce (to nowość) podniesiono flagę brytyjską, Union Jack, i spuszczono ją do połowy masztu. Od tej pory po zgonie członka rodziny królewskiej na pałacu podnosi się Union Jack i spuszcza do połowy masztu.
Od kwietnia do lipca codziennie o 11.30 odbywa się przed pałacem uroczysta zmiana warty.


Na koniec udaliśmy się na obiad na placu Trafalgarski. Tam znajduje się Kolumna Nelsona upamiętniający adm. Horatio Nelsona, który poległ w morskiej bitwie pod Trafalgarem (1805).


Na zakończenie wizyty w Londynie udało mi się znaleźć kolejną skrytkę tym razem w charakterystycznej czerwonej londyńskiej budce telefonicznej :)
Zmęczeni ale usatysfakcjonowani wróciliśmy do Cork.

wtorek, 7 lutego 2017

Wizyta na zamojszczyźnie

Kilka dni udało nam się też spędzić z rodziną Piotra na zamojszczyźnie. To piękny zakątek Polski o każdej porze roku. Jadąc tam naprawdę odpoczywam :)


Odwiedziliśmy Zamość która została najpiękniej oświetlonym miastem Polski :)


 Oczywiście zwiedzanie nie mogło się odbyć bez szukania skrytek z geocaching  znaleźliśmy trzy skrytki:)


Nowa Brama Lubelska, brama szczebrzeszyńska oraz przy dwóch mostach pokazująca piękną panoramę miasta.


Zima była piękna i znalazłam nawet misia :)


Czas spędzony rodzinnie i zawsze chętnie tam wracam :)

poniedziałek, 6 lutego 2017

Spotkania z rodziną i przyjaciólmi

Jak dobrze mieć przyjaciół każdy dobrze wie :) i to takich którzy pomimo że już 12 lat nie mieszka w Krakowie wciąż się cyklicznie spotykamy :)


Tym razem świętowaliśmy imieniny Agnieszki i Tomka :) Aga jak zawsze przygotowała dla nas same pyszności :)


Świętowałam też imieniny Agatki :)


I spotkałam się tam z jej całą rodziną :) atmosfera była wspaniałą, pograliśmy w rodzinną grę i objadałam się pysznościami które przygotowała dla swoich gości Agatka.


Tym razem udało mi się również spotkać z rodziną u Oli i Dominika.


Oczywiście spotkań było więcej bo każdego dnia była  z kimś umówiona. 
Starałam się nadrobić zaległości :)