Ostanio dostałam zlecenie na bukiet dla kapłana z okazji 25 lat święceń kapłańskich, kolor dowolony.
Zrobiłam bukiet w sizalowym rożku w jasnych kolorach. W bukiecie umieściłam krzyż, który dla każdego kapłana jest symbolem wielkiej miłości Boga do człowieka oraz cyfre 25 podkreślając srebną rocznicę.
wtorek, 2 czerwca 2020
niedziela, 31 maja 2020
Fontanny w Cork
Pogoda u nas wyjątkowo piękna :) idealna na plażę. Niestety do najbliżej plaży mamy ponad 30 km a poruszać bez zaliczenia mandatu możemy się tylko do 5 km. Wybraliśmy się więc na spacer po Cork odwiedzając znajdujące się tu fontanny. W 1866 r. w mieście istniało 148 fontann, obecnie pozostało tylko 7 z XIX i początku XX wieku.
W czasach średniowiecza miasto było źle zaopatrzone w wodę pitna, latem studnie wysychały a zimą ulewne deszcze i ścieki zanieczyściły studnie. Większość użytkowników czerpało wodę do picia z rzeki. Do października 1842 r. mniej niż 10% domów miało dostęp do wody. Do czasu gdy trwały prace wodne na rzece Lee dostawę wody dla mieszkańców dostarczały fontanny i poidła wode.
Fontanny publiczne były wówczas zatłoczone a w poidłach panował nieporządek, zabieganie o wodę było stałym elementem życia w mieście.
W świetle powyższego nic dziwnego, że niektórzy wybierali piwo lub napoje spirytusowe, a pięć XIX-wiecznych browarów i osiem gorzelni w mieście bez wątpienia cieszyło się popolarnością.
Na północnym końcu ulicy świętego Patryka w Cork znajduje się pomnik ojca Theobal Mathew wzniesiony w 1864 r., Na pomniku znajdują się 2 zbiorniki wodne w kształcie egzotycznych muszli. Rzeźbione z wapienia, marmuru i różowego granitu wraz z miseczkami na łańcuszkach. Pierścienie, które trzymały miseczki i niektóre elementy hydrauliczne, są nadal na miejscu, jednak zbiorniki na wodę już nie działają. Przechodziłam tamtędy wielkokrotnie jednak nigdy nie zwróciłam na to uwagi.
Ojciec Mathew poprowadził ogólnonarodową krucjatę dotyczącą wstrzemięźliwości od alkoholu, miał także znaczącą rolę w epidemii cholery w 1832 r.
W pierwszej połowie XIX wieku 10 kwietnia 1838 roku ojciec Theobald Mathew z zakonu kapucynów założyl ruch całkowitej abstynecji. Jego członkowie mieli się powstrzymać od picja alkoholu przez całe życie. Pomysł ten był bardzo śmiały ponieważ ówczesna Irlandia to kraj w którym piwo i whiskey lały się strumieniami i gdzie istniało setki nielegalnych desestylarni. Sama whiskey traktowana była jak nanrodowa świętość do tego stopnia, że butelki z trunkiem wkadało nawet umarłym do trumny.
Fontanna The Berwick znajduje się na Grand Parade została zbudowana w 1860 roku. Jej nazwa pochodzi od sierżanta Waltera Berwicka, który przybył do Cork w 1847 roku jako przewodniczący sądu Sesji Kwartalnych. Sąd ten był kwartalnym sądem okręgowym, który zajmował się drobnymi przestępstwami. Berwick był to bardzo popularnym i szanowanym sędzią w mieście i w hrabstwie. Kiedy Berwick został sędzią sądu upadłościowego w 1859 r., Otrzymał gratulacje i życzenia od wielu grup społecznych w Cork. Poruszony tym uznaniem Berwick postawił miastu ozdobną fontannę.
Druga fontanna znajduje się na English market, który po przebudowaniu został ponownie otwarty w 1862 r., po jego odnowieniu wybudowano fontannę. Od cokołu w górę na fonntanie znajdują się w kolumnie ozdobne liście rabarbaru oraz lili. Podstawę fonnatnny otaczają czaple.
Przy budynku sądu w Cork znajdują się dwa kraniki na wodę, po odbudowa gmachu sądu 2005 roku zostały one odnowione. Budynek sądu to wspaniały przykład neoklasycznej architektury publicznej w Irlandii i jednego z najważniejszych budynków w mieście Cork. Zachowało się wiele materiałów z przebudowy w 1891 r., która z kolei była oparta na pozostałościach budynku z 1835 r.
Naszym odkryciem było korytko Mardai wykonane przez Seamusa Murphy'ego z lat 1907–1975 najbardziej znanego rzeźbiarza Cork z XX wieku. Aby go odnależć trzeba uważnie się przyglądać ponieważ przechodzliśmy tamtędy wielokrotnie i nigdy go nie zauważlismy. Korytko umieszczone jest na froncie sklepowym przy 124 St Patrick's St, małej wapiennej rynnie zleconej w 1950 roku przez Knolleya Stokesa, właściciela restauracji Old Bridge który zainstalował korytko dla psów. Personel restauracji codziennie czyścił korytko i napełniał je wodą. Po sprzedaży w latach 70 koryto stało się własnością Cork Corporation, ale nikt go już wodą nie wypełnia. Więcej o tym napisał mój mąż :) zapraszam na jego bloga TUTAJ
W czasach średniowiecza miasto było źle zaopatrzone w wodę pitna, latem studnie wysychały a zimą ulewne deszcze i ścieki zanieczyściły studnie. Większość użytkowników czerpało wodę do picia z rzeki. Do października 1842 r. mniej niż 10% domów miało dostęp do wody. Do czasu gdy trwały prace wodne na rzece Lee dostawę wody dla mieszkańców dostarczały fontanny i poidła wode.
Fontanny publiczne były wówczas zatłoczone a w poidłach panował nieporządek, zabieganie o wodę było stałym elementem życia w mieście.
W świetle powyższego nic dziwnego, że niektórzy wybierali piwo lub napoje spirytusowe, a pięć XIX-wiecznych browarów i osiem gorzelni w mieście bez wątpienia cieszyło się popolarnością.
Na północnym końcu ulicy świętego Patryka w Cork znajduje się pomnik ojca Theobal Mathew wzniesiony w 1864 r., Na pomniku znajdują się 2 zbiorniki wodne w kształcie egzotycznych muszli. Rzeźbione z wapienia, marmuru i różowego granitu wraz z miseczkami na łańcuszkach. Pierścienie, które trzymały miseczki i niektóre elementy hydrauliczne, są nadal na miejscu, jednak zbiorniki na wodę już nie działają. Przechodziłam tamtędy wielkokrotnie jednak nigdy nie zwróciłam na to uwagi.
Ojciec Mathew poprowadził ogólnonarodową krucjatę dotyczącą wstrzemięźliwości od alkoholu, miał także znaczącą rolę w epidemii cholery w 1832 r.
W pierwszej połowie XIX wieku 10 kwietnia 1838 roku ojciec Theobald Mathew z zakonu kapucynów założyl ruch całkowitej abstynecji. Jego członkowie mieli się powstrzymać od picja alkoholu przez całe życie. Pomysł ten był bardzo śmiały ponieważ ówczesna Irlandia to kraj w którym piwo i whiskey lały się strumieniami i gdzie istniało setki nielegalnych desestylarni. Sama whiskey traktowana była jak nanrodowa świętość do tego stopnia, że butelki z trunkiem wkadało nawet umarłym do trumny.
Fontanna The Berwick znajduje się na Grand Parade została zbudowana w 1860 roku. Jej nazwa pochodzi od sierżanta Waltera Berwicka, który przybył do Cork w 1847 roku jako przewodniczący sądu Sesji Kwartalnych. Sąd ten był kwartalnym sądem okręgowym, który zajmował się drobnymi przestępstwami. Berwick był to bardzo popularnym i szanowanym sędzią w mieście i w hrabstwie. Kiedy Berwick został sędzią sądu upadłościowego w 1859 r., Otrzymał gratulacje i życzenia od wielu grup społecznych w Cork. Poruszony tym uznaniem Berwick postawił miastu ozdobną fontannę.
Druga fontanna znajduje się na English market, który po przebudowaniu został ponownie otwarty w 1862 r., po jego odnowieniu wybudowano fontannę. Od cokołu w górę na fonntanie znajdują się w kolumnie ozdobne liście rabarbaru oraz lili. Podstawę fonnatnny otaczają czaple.
Przy Lancaster Quay w murze znajduje się małe ujęcie na wodę, to żeliwne koryto na wodę pitną pochodzi z ok.1850). Ujęcie to służyło kiedyś do odświerzania ludzi po południowej stronie Washington Street, zanim została przeniesiona do obecnej lokalizacji na Lancaster Quay.
Naszym odkryciem było korytko Mardai wykonane przez Seamusa Murphy'ego z lat 1907–1975 najbardziej znanego rzeźbiarza Cork z XX wieku. Aby go odnależć trzeba uważnie się przyglądać ponieważ przechodzliśmy tamtędy wielokrotnie i nigdy go nie zauważlismy. Korytko umieszczone jest na froncie sklepowym przy 124 St Patrick's St, małej wapiennej rynnie zleconej w 1950 roku przez Knolleya Stokesa, właściciela restauracji Old Bridge który zainstalował korytko dla psów. Personel restauracji codziennie czyścił korytko i napełniał je wodą. Po sprzedaży w latach 70 koryto stało się własnością Cork Corporation, ale nikt go już wodą nie wypełnia. Więcej o tym napisał mój mąż :) zapraszam na jego bloga TUTAJ
Taki spcaer po Cork śladami fontann i poideł do picia przeszliśmy razem z grą terenową gecoaching, która pokazała nam te ciekawe miejsca :)
poniedziałek, 25 maja 2020
Niedzielna wycieczka Doonpeter Well
Tym razem odwiedziliśmy cmentarz nieopodal Glenville, na którym znajdują się groby nieochrzczonych dzieci oraz Doonpeter Well, święta studnia" z wodą leczniczą, znana jeszcze z czasów przedchrześcijańskich.
Za cmentarzem znajduje się szlak turystyczny z przepieknymi widokami :)
Niedzielny spacerek szlakiem geocaching :) odkryte nowe piękne miejsca :) całkiem blisko domu
Za cmentarzem znajduje się szlak turystyczny z przepieknymi widokami :)
Poniżej nasz krótki filmik :)
poniedziałek, 18 maja 2020
100 urodziny Jana Pawła II
Dziś obchodzimy 100 - lecie urodzin Jana Pawła II. Pamiętam spotkania z młodzieżą w Krakowie na Franciszkańskiej w słynnym oknie kiedy Papież modlił się i żartował z młodzieżą. Nie chcieliśmy żeby te spotkania się skończyły, ciągle były za krótkie. My pokolenie JP2 dorastaliśmy w czasach kiedy głosił do nas swoją naukę. Te słowa jakże dalej są aktualne "Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje Westerplatte. Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można zdezerterować".
Miałam przyjemność udzielić krótkiego wywiadu w audycji Tomasz Walenty Wybranowski w Radio Wnet. Audycję można wysłuchać TUTAJ
Miałam przyjemność udzielić krótkiego wywiadu w audycji Tomasz Walenty Wybranowski w Radio Wnet. Audycję można wysłuchać TUTAJ
Kiedy umierał byłam już w Irlandii tu inaczej obchodzono żałobę niż w Polsce ale każdy Irlandczyk wiedział że John Paul II był Polakiem. Nasz Papież, święty Jan Paweł II jest z nami i dziś i czuwa nad nami.
Z okazji 100-lecie urodzin św. Jana Pawła II zapraszamy na krótki filmik o Papieżu Polaku oraz na konkurs z My Little Craft World
niedziela, 17 maja 2020
Geocaching w praktyce ;)
Niedzielny spacerek i szukanie skrytek :) trochę dalej niż 5 km od domu ale w miejscach mało uczęszczanych :)
Odwiedziliśmy butelkowe wzgórze z ciekawą legendą którą możecie posłuchać poniżej
Oczywiście skrytka na butelkowym wzgórzu została odnaleziona :) tym razem mąż był pierwszy i szybko odnalał skarb :)
Mąż ♥️ z okazji 3 rocznicy ślubu kupił mi konto premium w grze geocaching :) bardzo się cieszę bo będziemy mieć dostęp do większej ilości skrytek :)
Nieopodal butelkowego wzgórza była miejscowość Killavullen w której urodziła się Nano Nagle, znana też w Cork jako "Pani z latarnią", była żyjącą w XVIII wieku założycielką zakonu Sióstr Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny, która wsławiła się ogromnym wysiłkiem włożonym w edukację najbiedniejszych. Wiecęj informacji o Nano Nagle możecie przeczytać na blogu mojego męża TUTAJ
Więcej o miejscwości Killavullen napisał mój Mąż możecie sprawdzić TUTAJ
Jak szukać skrytek? poniżej umieszczam krótki filmik dla wszystkich którzy chcą przyłączyć się do zabawy i poznawać nowe miejsca :)
Odwiedziliśmy butelkowe wzgórze z ciekawą legendą którą możecie posłuchać poniżej
Mąż ♥️ z okazji 3 rocznicy ślubu kupił mi konto premium w grze geocaching :) bardzo się cieszę bo będziemy mieć dostęp do większej ilości skrytek :)
Nieopodal butelkowego wzgórza była miejscowość Killavullen w której urodziła się Nano Nagle, znana też w Cork jako "Pani z latarnią", była żyjącą w XVIII wieku założycielką zakonu Sióstr Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny, która wsławiła się ogromnym wysiłkiem włożonym w edukację najbiedniejszych. Wiecęj informacji o Nano Nagle możecie przeczytać na blogu mojego męża TUTAJ
Więcej o miejscwości Killavullen napisał mój Mąż możecie sprawdzić TUTAJ
Jeżeli macie pytania chętnie odpowiem :) piszcie :)
środa, 13 maja 2020
3 rocznica ślubu w dobie pandemii koronawirusa
Dzisiaj obchodzimy 3 rocznicę naszego ślubu :) mieliśmy świętować w kraju słynącym z walca i sernika ;) ale z powodu koronawirusa świętujemy w domu :)
Na kolację przyrządziłam danie wegetariańskie :) warzywa z pieczonyi szparagami oraz pieczarki w cieście :)
na deser torcik "czarny las" z truskawkami i bitą śmietaną :) i galaertka z owocami :)
Ja dostałam od męża kwiaty, czekoladki i perfumy z pszczółką :)
Nawet w czasach pandemmi można swiętować :) a jak tylko minie wirus nadrobimy zaległości wyjazdowe :)
na deser torcik "czarny las" z truskawkami i bitą śmietaną :) i galaertka z owocami :)
Mąż otrzymał ode mnie tradycjnie koszulkę :) z napisem "Najlepszy Mąż na świecie już od 3 lat"
W zeszłym roku Mąż otrzymał inną koszulkę którą możecie zobaczyć TUTAJ
Ja dostałam od męża kwiaty, czekoladki i perfumy z pszczółką :)
3 lata wspólnego życia w małżeństwie zleciało :)
sobota, 9 maja 2020
Konkurs dla dzieci "Majowe Święta Narodowe"
Pandemia koronawirusa spowodowała, że nie mogą odbywać się warsztaty dla dzieci z My Little Craft World. Postanowiłam zorganizować dla dzieci konkurs plastyczny "Majowe Święta Narodowe" oraz nagrać krótki filmik m.in. o Konstytucji 3 Maja, Dniu Flagi RP. Podaję też przepis na rosnące farby :)
Rostrzygnięcie konkursu już jutro :) przesłane prace można zobaczyć TUTAJ
Rostrzygnięcie konkursu już jutro :) przesłane prace można zobaczyć TUTAJ
poniedziałek, 20 kwietnia 2020
imieniny w czasie wirusa
Cudowny imieninowy dzień z ukochanym Mezem :) krótki spacer po miescie w poszukiwaniu odpowiedzi do znalezienia skrytek :)
W Irlandii mamy ograniczenia w przemieszczaniu się do 2 km dlatego mogliśmy się wybrać tylko do centrum miasta.
Ulice Cork praktycznie puste
Mało ludzi sprzyja w poszukiwaniu skrytek :) tym razem naszym zadaniem było odnaleźć konkretne miejsce w których znajdowała się odpowiedź na zadane pytanie do znalezienia skrytki :)
Pozamykane sklepy nie przeszkodziły mężowi w obdarowaniu mnie pięknymi prezentami :)
Tym razem dostałm mapę zdrapkę Irlandii abyśmy mogli oznaczyć miejsca które już odwiedziliśmy na Zielonje Wyspie :) voucher na szkolenie on line z plotera które bardzo chciałam :)
cudowne róże i czekoladki :)
Nawet wirus nie zepsuł mi imienin :)
piątek, 17 kwietnia 2020
Maseczki
W Polsce wprowadzono obowiazek zakrywania nosa i ust. W Irlandii - jeszcze nie, ale coraz wiecej osób nosi maseczki. Maseczki sa dostepne w Cork, zarówno w aptekach jak i w niektórych sklepach, ale tylko jednorazowe.
W końcu musiałam odkurzyć maszynę do szycia ;) postanowiłam uszyć dla nas kilka maseczek gdyby była konieczność ich noszenia.
Zajęło mi to pół dnia zanim przypominalam sobie jak zmienić nitke, wymienić igłę i na koniec zalożyć stopkę która mi wypadla ;) ale 3 maseczki uszyte ;)
Maseczki szyje się bardzo prosto nawet dla początkujących użytkowników maszyny :) TUTAJ możecie zobaczyć krótką instrukcję :)
W końcu musiałam odkurzyć maszynę do szycia ;) postanowiłam uszyć dla nas kilka maseczek gdyby była konieczność ich noszenia.
Zajęło mi to pół dnia zanim przypominalam sobie jak zmienić nitke, wymienić igłę i na koniec zalożyć stopkę która mi wypadla ;) ale 3 maseczki uszyte ;)
Maseczki szyje się bardzo prosto nawet dla początkujących użytkowników maszyny :) TUTAJ możecie zobaczyć krótką instrukcję :)
poniedziałek, 13 kwietnia 2020
Wielkanoc w czasie pandemii
Te święta były zupełnie inne niż wszystkie, świat został sparaliżowany przez wirusa. Ludzie zniknęli z ulic, zrobiło się pusto.
Kartki świąteczne jak co roku zrobiłam sama ale pierwszy raz nie wysłalam z powodu ograniczeń spowodowanych koronawirusem. Beda na przyszly rok :)
W Irlandii jako jedne z pierwszych zostały zamknęte koscioły dlatego juz w niedzielę palmową we mszy świętej uczestniczyliśmy on line.
Pierwszy raz od wielu lat nie odbył się też kiermasz wielkanocny przy polskim kościele który organizowałam już od kilku lat.
Jak wszyscy święta spędziliśmy w domu, łącząc się z bliskimi przez polaczenia wideo i telefoniczne
Dla naszych przyjaciół i rodziny ngraliśmy życzenia przy śniadaniu wielkanocnym. Niektórzy nawet stwierdzili, że wyglądamy jak para prezydencka ;) kto wie może kiedyś ;) w końcu mąż jest politologiem :)
Kartki świąteczne jak co roku zrobiłam sama ale pierwszy raz nie wysłalam z powodu ograniczeń spowodowanych koronawirusem. Beda na przyszly rok :)
W Irlandii jako jedne z pierwszych zostały zamknęte koscioły dlatego juz w niedzielę palmową we mszy świętej uczestniczyliśmy on line.
Pierwszy raz od wielu lat nie odbył się też kiermasz wielkanocny przy polskim kościele który organizowałam już od kilku lat.
Jak wszyscy święta spędziliśmy w domu, łącząc się z bliskimi przez polaczenia wideo i telefoniczne
Choć w tym roku nie było tradycjnego święcenia w kościele to u nas święconka była :)
Wielkanocna świeca została zrobiona prze zemnie z wosku pszczelego
Dla naszych przyjaciół i rodziny ngraliśmy życzenia przy śniadaniu wielkanocnym. Niektórzy nawet stwierdzili, że wyglądamy jak para prezydencka ;) kto wie może kiedyś ;) w końcu mąż jest politologiem :)
Życzenia możecie zobaczyć tutaj
Subskrybuj:
Posty (Atom)











































