niedziela, 18 października 2015

Warsztaty artystyczne dla dzieci "Poznajemy Polskę"

Dzisiaj po wakacyjnej przerwie rozpoczęły się artystyczne warsztaty dla dzieci z cyklu "Poznajemy Polskę" z My Little Craft World  które prowadzę :)


Zajęcia odbywać się będą raz w miesiącu i będziemy podróżować po różnych polskich miastach. W listopadzie dzieci odwiedzą królewski Kraków, ozdobią Smoka Wawelskiego lub Lajkonika oraz spróbują  krakowskiego precla. W grudniu udadzą się do Warszawy, poznają legendy warszawskie, wykonają pracę plastyczną - warszawską Syrenkę.


 Zajęcia rozpoczęły się zabawą z chusta animacyjną, która przeniosła nas w podróż samolotem z Cork do Krakowa, gdzie przywitał nas krakowski hejnał.


Dzieci poznały gdzie na mapie leży Kraków, Warszawa, Tarnobrzeg i inne miejsca które odwiedziły w Polsce i w których odwiedzają swoje babcie i dziadków.


Podczas dalszej podróży pociągiem dojechaliśmy na północ Polski, nad Morze Bałtyckie. Dzieci brały udział w zabawie z chustą animacyjną robiły fale małe i duże oraz łowiły ryby.


Następnie wsiedliśmy do łodzi i popłynęliśmy w dół Wisły z piosenką "Płynie Wisła, płynie".  Dotarliśmy do Warszawy, stolicy Polski. Dzieci poznały herb Warszawy oraz najważniejsze zabytki: Zamek Królewski, Pomnik Króla Zygmunta i Pałac w Łazienkach.


W drugiej części zajęć dzieci wykonały pracę plastyczną, ich zadaniem było wyklejenie drewnianej mapy Polski kaszą jęczmienną.


Kiedy mapka była już wyklejona dzieci miały do wyboru dwie opcje, pomalowanie jej według krain geograficznych z zaznaczeniem rzeki Wisły i Odry,


lub w kolorach polskiej flagi.


W trakcie poczęstunku mali artyści obejrzeli 6-minutowy film "Polak Mały", który opowiadał jak wygląda godło Polski, co symbolizują czerwień i biel na polskiej fladze i dlaczego Mazurek Dąbrowskiego jest wyjątkową pieśnią.


Na zakończenie zajęć dzieci otrzymały pamiątkowe teczki.

 

W teczkach tych dzieci będą kolekcjonowały pamiątki z podróży z poszczególnych miast.


 Każde dziecko podpisało dziecko swoją teczkę literkowymi puzzlami.


Pierwszą pamiątką do teczki z dzisiejszych warsztatów, które dzieci otrzymały była książeczka  z naklejkami "Podróże Eurofranka - Polska"

 

Po zakończonej podróży powróciliśmy do Cork, gdzie na dzieci czekali już rodzice :)


 Następne zajęcia odbędą się 29 listopada b.r, tym razem wybierzemy się do królewskiego Krakowa, odwiedzimy smoka Wawelskiego, Wawel, Sukiennice, Kościół Mariacki i inne zabytki.
Więcej zdjęć z warsztatów można zobaczyć TUTAJ

sobota, 17 października 2015

Polish Art Festival w Limerick

Dzisiaj brałam udział w kiermaszu, który był zorganizowany w ramach Polish Art Festival w Limerick, była to już  jego 9 edycja. Kiermasz polskiego rękodzieła, sztuki i żywności odbył się w The Hunt Museum.


Odwiedzający muzeum oraz turyści mogli kupić autorskie obrazy, filcowe torebki i ozdoby, materiałowe zabawki, czapki i szaliki wykonane na szydełku a także świąteczne ozdoby.


Na moim stoisku można było kupić jesienne słodkie bukiety, świeczki z wosku pszczelego a także polski miód z rodzinnej pasieki


Świeczki z wosku pszczelego cieszyły się dużym powodzeniem :) Każdy również mógł spróbować miodu spadziowego i wielokwiatowego oraz porównać ich smaki.


Dużym zainteresowanie cieszyły się również świeczki w kieliszkach, które były nowością na moim stoisku :)


Dzień spędzony w miłym towarzystwie wśród przepięknych ręcznie wykonanych przedmiotów oraz drogich obrazów uważam za bardzo udany :)

czwartek, 15 października 2015

Słodkie bukiety na zamówienie

Dawno nie pokazywałam Wam słodkich bukietów, to nie oznacza, że ich nie robię tylko brakuje mi czasu, żeby ich zdjęcia publikować na blogu. Możecie śledzić mojego FB www.facebook.com/niebieskomi, tam staram się w miarę na bieżąco wrzucać zdjęcia moich słodkich bukietów.
Ostatnio dla kolegi z pracy na zamówienie zrobiłam taki bukiet ślubny dla jego brata.


Bukiet jest w białym koszyczku, z figurką młodej pary.


Kolega zamówił również drugi słodki bukiet dla swojej mamy.


Bukiet miał być w koszyczku rowerku z buteleczką małej irlandzkiej whiskey Jamson.


Mam nadzieję, że bukiety obdarowanym się podobały :) i smakowały :)

piątek, 9 października 2015

Warsztaty artystyczne dla dzieci "Poznajemy Polskę"

Po wakacyjnej przerwie zaczynam nowy sezon warsztatów dla dzieci z My Little Craft World. Zapraszam wszystkie dzieci i młodzież z Cork i okolic  na cykl warsztatów "Poznajemy Polskę". Zajęcia odbywać się będą raz w miesiącu, będziemy podróżować po polskich miastach, poznawać ich zabytki, tradycje, legendy oraz wykonywać prace plastyczne związane z danym miastem.
Pierwsze zajęcia odbędą się 18 października b.r. w godzinach 15.00-17.00 w Maldron Hotel przy John Redmond Street w Cork.


Na pierwszych zajęciach dzieci poznają polskie symbole narodowe oraz wykonają własną mapę Polski.
Każde dziecko otrzyma książeczkę z naklejkami "Podróże Eurofranka - Polska" oraz teczkę na kolekcjonowanie pamiątek z podróży.
W listopadzie dzieci odwiedzą królewski Kraków, ozdobią Smoka Wawelskiego lub Lajkonika oraz spróbują  krakowskiego precla. W grudniu udamy się do Warszawy, poznamy legendy warszawskie, wykonamy prace plastyczną - Warszawską Syrenkę.
 Na warsztatach nie zabraknie też zabaw ruchowych oraz konkursów.
Zapisy i więcej informacji na stronie My Little Craft World

Zapraszam serdecznie do wspólnej podróży po Polsce.


czwartek, 8 października 2015

Warsztaty modelarskie w Cork

My little Craft World zaprasza dzieci, młodzież i dorosłych  do polskiej sekcji modelarskiej w Cork. Pierwsze zajęcia odbędą się już 18 października b.r w godzinach 12.30-14.30 w Maldron Hotel w Cork, John Redmond Street, Shandon.


Pierwszy model to czołgi, model dla dzieci: producent: Tamiya, skala: 1:35,


model dla dorosłych: producent: Italeri, skala: 1:35

Nauka obejmować będzie:
- sklejanie modeli od podstaw
- naukę malowanie modeli (pędzel, aerograf)
- naukę nanoszenie śladów eksploatacji takich jak, zabrudzenia, obicia, błoto, kurz.
- tworzenie podstawek pod modele
- budowanie elementów makiet, dioram
- malowanie figurek
- nauka malowania farbami olejnymi dla plastyków
Koszt:
- dzieci 75€ cena za 4 zajęcia (płatne z góry)
- dorośli 90€ cena za 4 zajęcia (płatne z góry)
- dziecko z rodzicem 135€ cena za 4 zawiera dwa modele dla dziecka i dorosłego (płatne z góry)
- dwoje dzieci 105€ cena za 4 zajęcia zawiera dwa modele dla dzieci (płatne z góry)
W cenę kursu wliczony został model.
Zapisy: craftworldcork@gmail.com
zajęcia prowadzić będzie mgr Marcin Ślęzak
Więcej informacji o zajęciach znajdziecie TUTAJ

środa, 7 października 2015

Spotkanie z przyjaciółmi

Moje odwiedziny w Krakowie nie mogły się obejść bez spotkań się z przyjaciółmi :) Na wspólnego grila zaprosiła nas Ania do swojej posiadłości niedaleko Krakowa.


Pogoda nam dopisała a grilowe przysmaki były przepyszne :)


Był śmiech, rozmowy i świetna zabawa :)


Irminka przedstawiła nam swój muzyczno-artystyczny pokaz tańca.


Potem był krótki kurs łucznictwa i zawody kto dalej wystrzeli strzałkę :)


Byliśmy prawie w komplecie brakowało tylko Kingi, Kristiana i Tomka


To był cudowny dzień, mam nadzieję, że wkrótce znowu się razem spotkamy :) Dobrze mieć takich prawdziwych przyjaciół, którzy mimo upływu lat dalej są przy mnie. Takim przyjacielem, jest też Aneta którą znam od szkoły podstawowej i jest dla mnie jak siostra :)
W końcu udało mi się nadrobić miesięczne zaległości w blogowaniu, do których motywowała mnie Aneta :) a  które powstały w wyniku tego, że bardzo dużo teraz rzeczy robię i na pisanie już brakło mi czasu.
Dziękuję za Waszą troskę i emaile, Danuś u mnie wszystko w porządku, będę starała się na bieżąco uzupełniać bloga :) na pewno Aneta moja wierna czytelniczka będzie mnie pilnować :)
Na bieżąco co u mnie możecie czytać na moim FB :) kto ma i kto jest moim znajomym :)
Bo wiem, że są też tacy, którzy czytają bloga i złośliwie go komentują ale tak to jest jak ktoś się interesuje cudzym życiem bo nie ma swojego.
Ja się  nie nudzę, u mnie zawsze coś się dzieję i przyjaciół wiernych mam od lat :)  z czego się bardzo cieszę.

sobota, 19 września 2015

Lubelszczyzna

Na kilka dni wybraliśmy się również na Lubelszczyznę, odwiedziliśmy rodzinę w Tomaszowie Lubelskim.


Odwiedziliśmy  grota Matki Bożej w Jeziernej. Jeziernia  to wieś założona prawdopodobnie w XV w. położona w województwie lubelskim, w powiecie tomaszowskim, w gminie Tomaszów Lubelski. Początkowo wieś była zlokalizowana po wschodniej stronie drogi prowadzącej z Tomaszowa Lubelskiego do Bełżca wokół jeziora i stąd jej nazwa Jeziernia. Kiedy w bliżej nieokreślonym okresie szalała tam epidemia, ludzie przenosili się na zachodnią część i osiedlając się tam, stawiali za sobą tzw. morowe krzyże. Pozostawione i nieużytkowane jezioro zarastało i z biegiem czasu zanikło.
Dość prężnie rozwijająca się wioska stała się podczas niemieckiej okupacji łatwym łupem. Znaczną część mieszkańców wysiedlono a ich posesje zajęli stacjonujący tu niemieccy żołnierze. Po wyzwoleniu mieszkańcy zaczęli wracać do "swych domów", a raczej do tego, co z nich zostało. Powracający ludzie zastali ograbione ze wszystkiego posesje, powybijane okna, wyłamane drzwi, okradzione obory, stodoły i spichlerze. (zródło: roztoczewita.pl)


Nieopodal groty znajdują się kamienne figury.


Wybraliśmy się też do Hrubieszowa, miasto w południowo-wschodniej Polsce, w województwie lubelskim, 
Hrubieszów jest najdalej na wschód wysuniętym miastem Polski, leżącym w środku Kotliny Hrubieszowskiej. Region głównie rolniczy w rejonie najżyźniejszych gleb Polski – czarnoziemu. Okolice Hrubieszowa leżą w obrębie dawnych Grodów Czerwieńskich.



W Hrubieszowie znajduje się m.in.  prawosławna  Cerkiew Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny
Pierwsza cerkiew pod tym wezwaniem powstała w Hrubieszowie w latach 20. XVI w. Przed 1630 z pewnością świątynia ta przeszła na własność unitów, co nastąpiło po gwałtownym konflikcie między zwolennikami i przeciwnikami unii brzeskiej. Obecnie istniejący budynek został wzniesiony w latach 1867−1875 z inicjatywy napływowej ludności rosyjskiej. Istnienie w Hrubieszowie prawosławnej cerkwi miało nie tylko zaspokajać jej potrzeby religijne, ale i dać możliwość prowadzenia agitacji religijnej wśród słuchaczy miejscowego unickiego progimnazjum.
Po bieżeństwie świątynia została zamknięta, działalność duszpasterską wznowiono w niej w 1921. Parafia hrubieszowska działała także po II wojnie światowej i wywózkach prawosławnych Ukraińców do ZSRR, za sprawą których straciła większość wiernych. Zamknięta po Akcji „Wisła”, cerkiew wznowiła działalność już cztery lata później – w 1951 – i od tego czasu jest nieprzerwanie czynna.
Cerkiew w Hrubieszowie jest świątynią trójdzielną, orientowaną, reprezentuje – podobnie jak inne wznoszone w tym samym okresie w Imperium Rosyjskim świątynie prawosławne – styl bizantyjsko-rosyjski. Na tle innych cerkwi budowanych na ziemi chełmskiej w II poł. XIX w. wyróżnia się jednak swoim monumentalizmem oraz liczbą kopuł – jako jedyna ma ich trzynaście. Jest również jedyną trzynastokopułową cerkwią prawosławną w granicach Polski oraz jedną z dwóch na świecie (druga znajduje się w Finlandii) ) (źródło: wikipedia)


W samym środku Hrubieszowa zobaczyć można słynne "sutki", bodaj ostatnie w Polsce kramy wzorowane na wschodnich bazarach, z charakterystyczną, wąską uliczką wewnętrzną murowane na początku XIX wieku, zniszczone pożarem w 1909 roku.


28 września 2009 roku na skwerze przy ul. Rynek w Hrubieszowie odbyły się uroczystości odsłonięcia Pomnika Żołnierza Polskiego Państwa Podziemnego Ziemi Hrubieszowskiej 1939 – 1945.


Pomnik wyrzeźbił zespół artystów z Jarosławia, a zainstalowała na cokole firma z Grabowca. Ma on prawie 6 m wysokości i waży ponad 9 ton.
Granitowe bryły ze Strzegomia sprowadził na początku lat 60. Stefan Momot, partyzant i rzeźbiarz, który jednocześnie zaprojektował pomnik. Monument przedstawiający sylwetkę partyzanta z karabinem autor dedykował poległym kolegom z oddziałów partyzanckich na ziemi hrubieszowskiej.
W 1977 roku projekt zyskał pozytywną opinię Związku Polskich Artystów Plastyków. Czas mijał, pomnika jednak nie budowano. Dlatego Momot kamień z niedokończoną rzeźbą przekazał w 1995 roku na rzecz miasta. Od tamtej pory bryła leżała w trawie.
W końcu akowcy zwrócili się do władz miasta z prośbą o dokończenie dzieła. Społeczny Komitet Budowy Pomnika w Hrubieszowie doprowadził do wykonania ostatecznego projektu budowy fundamentów oraz sposobu montażu cokołu, uzyskano akceptację nazwy i inskrypcji pomnika w Radzie Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. ( źródło: lubiehrubie.pl)

niedziela, 13 września 2015

Czerna

W niedzielę wybrałam się do Czernej jest to wieś w Polsce położona w województwie małopolskim, w powiecie krakowskim, w gminie Krzeszowice.
Znajduje się tam klasztor, który został ufundowany w 1629 przez Agnieszkę z Tęczyńskich Firlejową (1578-1644), wdowę po Mikołaju Firleju (zm. 1601), wojewodzinę krakowską, siostrę Jana Tęczyńskiego – ostatniego z rodu. Tradycja przekazana przez Hugona Kołłątaja podaje, że pierwotnie ogromny wpływ na pobożną a bogatą wdowę mieli jezuici, którzy mamili ją wizjami niebieskimi. Urządzali specjalne bale, na których wdowa Firlejowa tańczyła z przebranymi za świętych nowicjuszami. Od złego wpływu wyzwolił ją karmelita, wędrowny mnich. Za namową wizytatora prowincji karmelitów o. Gerarda zdecydowała się wesprzeć klasztor.


Aż do 1805 klasztor był pustelnią i wierni nie mieli do niego wstępu. Po wyłączeniu kościoła spod klauzury Czerna stała się miejscem kultu św. Rafała Kalinowskiego i Matki Boskiej Szkaplerznej, której obraz znajduje się w kościele.


Obraz Matki Bożej Szkaplerznej został namalowany w połowie XVIII w. przez Pawła Gołębiowskiego. Wraz z otwarciem kościoła dla wiernych, zaczęli tu przybywać wierni z okolicznych miejscowości, a nawet ze Śląska. W 1988 r. miała miejsce koronacja obrazu koronami papieskimi.
Z odnową życia zakonnego w 1880 r. rozpoczęła się intensywniejsza działalność religijna. Czerna stała się silnym ogniskiem życia religijnego i kultu Matki Bożej, nie tylko dla najbliższych okolic ale i dla Śląska. „Od połowy XIX w. zjawiają się liczne rzesze pątników ze Śląska, aby tutaj, u stóp obrazu Najśw. Maryi Panny Szkaplerznej, zaczerpnąć otuchy i siły do walki z germańskim naporem, pokrzepiając swe serca u konfesjonału, a wolę wzmacniając Pokarmem Anielskim. Coraz częściej odbywają się rekolekcje dla pątników, którzy w prześlicznym otoczeniu klasztoru wśród lasów, czy też na ruinach dawnych pustelni zatapiają się w lekturze religijnej i rozmyślaniu". Koronacja odbyła się w niedzielę 17 lipca 1988 r. Uczestniczyło w niej 16 biskupów, 4 opatów, prowincjałowie, kustosze sanktuariów, kilkuset duchownych i sióstr zakonnych oraz kilkadziesiąt tysięcy wiernych. Koronacja stała się historycznym wydarzeniem w dziejach klasztoru o wielkim znaczeniu. Zainicjowała nowy okres w jego historii z wymiarem duszpasterstwa pielgrzymkowego. 
Maryjne sanktuarium stało się szkołą kształtowania wiary, kultury i ducha narodu. Jest miejscem wybranym przez Boga dla wypełnienia Jego szczególnych planów, łask i zmiłowań.
W 2014 r. sanktuarium otrzymało dekret spokrewnienia duchowego z papieską Bazyliką Matki Bożej Większej w Rzymie S. Maria Maggiore.
żródło: /www.karmelczerna.pl/


Na terenie klasztoru znajduje się również Muzeum Karmelitańskie, które zostało otwarte 20 listopada 2014 roku i mieści się w nowym budynku Domu Pielgrzyma przy zabytkowym klasztorze karmelitów bosych. Muzeum zajmujące powierzchnię ok. 350m kw. położone jest w urokliwej okolicy bukowych lasów i przenosi nas w czasy, gdy karmelitański klasztor był pustelnią, zamieszkiwaną przez eremitów. Wystawa opowiada o pięknie i prostocie duchowości karmelitańskiej. O wyborze drogi życiowej opartej na ascezie i kontemplacji, o radości czerpanej z przebywania z Bogiem, o pokoju wewnętrznym płynącym z prymatu modlitwy, o sile służby i ofiary.


Osią narracji są burzliwe dzieje klasztoru w Czernej – od jego eremickich początków, aż po dzień dzisiejszy. Znajdą się w nim m.in. unikatowe eksponaty po św. Rafale Kalinowskim, powstańcu i Sybiraku, ciekawe przedmioty codziennego użytku należące do dawnych mieszkańców eremu oraz nie pokazywana nigdy wcześniej korespondencja Jana Pawła II z o. Leonardem Kowalówką, przyjacielem i spowiednikiem Karola Wojtyły z czasów krakowskich.


Na terenie klasztoru w Czernej znajduje się woda ze źródła oraz figura i płaskorzeźby z historii biblijnej Eliasza.


Źródło proroka potocznie zwane Źródełkiem  Miłości znajduje się w rezerwacie przyrody Dolina Eliaszówki na północ od klasztoru w Czernej i Diabelskiego Mostu na Wyżynie Olkuskiej.
Źródło to jest ocembrowane w kształcie serca. Nad źródłem znajduje się kapliczka kamienna (z 1848 roku) z obrazem biblijnego proroka Eliasza. Miejsce to ma symbolizować biblijny teren nad potokiem Kerit , gdzie prorok mieszkał w grocie, pił wodę ze źródła i był karmiony przez kruka.
Przebywający w pobliskich Krzeszowicach Zygmunt Krasiński, wierzył, że tutejsza woda ze źródła uleczy jego chore oczy.


Ciekawostką i atrakcją klasztoru jest tzw. Most Diabelski. Przyprowadził mnie tu geoaching. Obecnie można oglądać jego tajemniczą ruinę w pobliżu drogi prowadzącej do parkingu klasztornego. Most, wybudowany w latach 1671–1691, zadziwia nawet dzisiaj swoimi rozmiarami. Jego arkady wzniesione z kamienia miały łącznie 120 m długości i do 18 m wysokości! Przerzucony nad niewielką rzeką Eliaszówką, łączył przeciwległe stoki wzgórz, na których znajdowały się pustelnie karmelitów. Ta wielka konstrukcja, wzniesiona w czasach, gdy w Polsce murowane mosty można było zliczyć na palcach rąk, służyła wyłącznie pustelnikom. Od końca XIX w. obiekt pozostaje ruiną. Nazwano go mostem anielskim, zaś okoliczna ludność - diabelskim ze względu na wiele podań z nim związanych i  taką nazwę nosi do dziś.


Geochaing zaprowadził mnie również do Paczółtowic wioski położonej na wierzchowinie Wyżyny Olkuskiej pomiędzy Doliną Eliaszówki i Racławki. We wsi zachował się późnogotycki, XVI-wieczny drewniany kościół Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny, jeden z najstarszych w Małopolsce.


W pozłacanym drewnianym ołtarzu głównym znajduje się uznawany za cudowny obraz Matki Boskiej Paczółtowickiej z Dzieciątkiem, pochodzący z 1470 roku. Ciekawostką jest późnorenesansowy ołtarz boczny przywieziony tu z katedry na Wawelu.
To kolejne piękne miejsca, które odkryte z pomocą geocaching.com :)

czwartek, 3 września 2015

Sandomierz

Będą w Krakowie odwiedziłam również ciocię w Sandomierzu, to przepiękne miasteczko
Sandomierz to jedno z najstarszych, najpiękniejszych i najważniejszych historycznie miast Polski. Początki osadnictwa na tym terenie i w jego regionie sięgają najdawniejszych czasów. Świadczą o tym dokonywane w obrębie miasta i okolic liczne odkrycia archeologiczne. Ślady pierwszej obecności człowieka na tym obszarze pochodzą z młodszej epoki kamiennej - neolitu (5200 p.n.e. - 1700 p.n.e.). Usytuowane jest na lessowych wzgórzach. Zachowało się tu ponad 120 zabytków architektury z różnych epok. Do najwyższej klasy zaliczane są: średniowieczny układ urbanistyczny miasta oraz jeden z najstarszych obiektów ceglanych na terenie Polski - kościół św. Jakuba. Sandomierz jest ściśle związany z wydarzeniami historycznymi Polski.



Ratusz - jest jednym z najpiękniejszych ratuszy renesansowych w Polsce. Zbudowany w XIV w. pierwotnie w kształcie wieży. Rozbudowany w XV w. uzyskał plan wydłużonego prostokąta, natomiast w XVI w. został zwieńczony attyką. Na początku XVII w. przybudowano od zachodu wieżę. Ratusz wielokrotnie ulegał pożarom, m.in. w 1623 roku i 1757. Budynek jest budowlą ceglaną. Wysoka attyka zakrywa dach. Otynkowana wieża, z arkadowym wejściem do sal parteru pokryta jest blaszanym dachem i zwieńczona orłem z czasów Księstwa Warszawskiego. Ks. M. Buliński wspomina w "Monografii" o odkryciu pod Ratuszem w XIX wieku obszernej piwnicy, która służyła za więzienie. Torturowano w niej obwinionych. Świadczyć o tym miały haki i kółka w ścianach. W części zajmowanej przez muzeum prezentowana jest ekspozycja o charakterze historyczno-artystycznym. Klimat zabytkowych wnętrz podnoszą zestawy mebli w stylu późnorenesansowym, neorenesansowym i neobarokowym. Wystrój współtworzą dokumenty, pieczęcie miejskie, w tym między innymi dokument lokacyjny Leszka Czarnego z 1286 roku.

 

Brama Opatowska - zbudowana w XIV - XVI w. - jedna z najlepiej zachowanych bram miejskich w Polsce. Nieopodal pozostały fragmenty średniowiecznych murów obronnych oraz furta dominikańska tzw. "Ucho Igielne". Gotycka brama wjazdowa do miasta. Wzniesiona w XIV wieku z fundacji Kazimierza Wielkiego. Jedyna jaka zachowała się spośród czterech istniejących. Uznawana była za największą.


Zamek - wzniesiony w XIV w. na miejscu dawnego grodu, później przebudowany, jest w swojej obecnej postaci wyrazem przemian i nawarstwień historycznych.

Zamek zbudowano na miejscu pierwotnej warowni istniejącej na wzgórzu co najmniej od X w. Badania archeologiczne potwierdziły istnienie pierwotnego grodu. W 1139 roku - kiedy Sandomierz został stolicą księstwa dzielnicowego a gród rezydencją książęcą - musiał być rozbudowany. Ówczesny książęcy gród otoczony był drewniano-ziemnym wałem oraz systemem zasieków ze skośnie wbitych pali. Od strony wysoczyzny przekopano fosę.

Mieściła się tu kasztelania a od przełomu XII-XIII wieku - stolica księstwa dzielnicowego. W XIV wieku Kazimierz Wielki wykorzystał miejsce grodu pod budowę murowanego zamku, który prawdopodobnie w tym okresie został połączony z murami miejskimi. Wieża południowo-zachodnia, która króluje nad ulicą Zamkową została wybudowana w 1480 roku. W 1525 roku zamek przekształcony został na rezydencję renesansową według projektu Benedykta zwanego "Sandomierzaninem". Później był jeszcze wielokrotnie przebudowywany z udziałem wybitnego architekta i rzeźbiarza Santi Gucciego.

Składał się on z czterech skrzydeł obejmujących kolumnowy dziedziniec. Niestety, w 1656 roku został wysadzony w powietrze przez wycofujących się z miasta Szwedów. Ocalało jedynie skrzydło zachodnie. Od połowy XVII wieku w zamku nie rezydowali królowie ani nawet starostowie sandomierscy. Zamek stał się przede wszystkim budynkiem użyteczności publicznej. Po 1795 roku Austriacy przeznaczyli zamek na sąd i więzienie,  natomiast dziedziniec zamkowy otoczono półkoliście biegnącym murem. Na dziedzińcu zamkowym zachowała się stara studnia a pod powierzchnią fundamenty kazimierzowskiego zamku. Więzienie zlikwidowano w 1959 roku. Obecnie zamek jest siedzibą Muzeum Okręgowego. (żródło: sandomierz.pl)


Na zamku oraz pod Bramą Opatowską udało znaleźć skrytki z gry terenowej geocaching.com o tej zabawie pisałam już TUTAJ


To bardzo fajna zabawa dla całej rodziny :)


Pobyt w Sandomierzu był bardzo udany :) 

wtorek, 1 września 2015

Urodziny Zuzi

Zuzia ma już 8 lat, będąc w Krakowie  udało mi się uczestniczyć w jej urodzinowym przyjęciu :) 


Mama Agatka zrobiła przepyszny tort urodzinowy :)


Zuzia ma dwie starsze siostry, Julię oraz Gabrysię


Na przyjęciu zrobiłam dzieciom konkurs plastyczny, ich zadaniem było namalować pirata lub klauna.


W konkursie wzięła również udział babcia Ela :) każdy uczestników konkursu otrzymał nagrodę :)


A to powstałe prace :)


Po pracach artystycznych było szaleństwo z balonami :)


Na koniec dnia podziwialiśmy piękny księżyc


Zuzia z urodzin była bardzo zadowolona :) goście dopisali :) i zabawa była świetna :)
To był udany dzień spędzony z bliskimi :)