"Zróbcie mu miejsce, Pan idzie z nieba,
Pod przymiotami ukryty chleba!
Zagrody nasze widzieć wychodzi
I, jak się dzieciom Jego powodzi."
Franciszek Karpiński
Dzisiaj w Cork odbyła się procesja Bożego Ciała. Została ona przeniesiona z przyszłej niedzieli, gdyż 10 czerwca rozpoczyna się w Irlandii 50 Kongres Eucharystyczny. Po raz 8 wzięli w niej udział również Polacy. Polską grupę wraz ze scholą poprowadził ks. Kazimierz Nawalaniec. Pierwsza procesja Bożego Ciała z udziałem Polaków odbyła się 29 maja 2005 roku.
Procesja, tradycyjnie jak co roku, wyruszyła o godzinie 15:00 spod Katedry św. Marii i św. Anny (Cathedral of St. Mary and St. Anne) głównej świątyni Kościoła Rzymskokatolickiego w Cork. Ulicami Cork przez Patrick Street przeszła do ołtarza przy ul. Grand Parade, gdzie odbyło się nabożeństwo wraz z kazaniem.
W procesji udział wzieły także mniejszości narodowe mieszkające w Cork oraz przedstawiciele lokalnej władzy.
W Irlandii święto to obchodzenie jest w niedzielę, inaczej niż w Polsce gdzie święto to obchodzone jest w czwartek po Uroczystości Trójcy. Inaczej niż w Polsce wygląda też procesja eucharystyczna, gdyż w Cork jest tylko jeden ołtarz (od 5 lat ten sam) na zakończenie procesji.
W Polsce procesja zatrzymuje się przy czterech ołtarzach polowych, przy których czytane są fragmenty Ewangelii. Obecność czterech ołtarzy na trasie procesji Bożego Ciała ma charakter symboliczny: cztery są kierunki świata, cztery Ewangelie (przy każdym ołtarzy są śpiewane perykopy ewangeliczne w kolejności Mt, Mk, Łk, J), cztery pory roku, itd. Idąc za Chrystusem w Jego eucharystycznej postaci zapraszamy Go w te właśnie nasze cztery strony świata.Jako ciekawostkę dodam, że do lat sześćdziesiątych ub. stulecia wygląd procesji w Polsce nie był jednolity: w niektórych miejscach były trzy ołtarze, w innych jeden, w jeszcze innych procesja się nie zatrzymywała. Ten ostatni wariant funkcjonuje poza Polską również w Cork.
W Polsce, dla celebracji kultu, trasa procesji jest przyozdabiana przez ścięte drzewa ustawiane przy trasie przemarszu, z czym nie spotkałam się w Cork. Okna domów dekorowane są religijnymi symbolami jako świadectwo wiary, czego również w Cork nie zauważyłam. W polskiej tradycji tworzy się także symbole religijne poprzez posypywanie kwiatami drogi przez małe dziewczynki ubrane w regionalne stroje, po której ma przechodzić procesja, oraz zobaczyć można chłopców ubranych w komże, dzwoniących dzwonkami. Pamiętam, że jako mała dziewczynka ubrana w strój krakowski z koszyczkiem na szyi pełnym świeżych kwiatów co roku tak brałam udział w procesji. W tym roku w polskiej grupie znalazło się także parę dzieci ubranych w stroje krakowskie.
W Cork przed monstrancją z Najświętszym Sakramentem kilka dziewczynek ubranych w sukienki komunijne również sypało kwiaty.
Jednak święto to w Polsce obchodzone jest bardziej uroczyście, przede wszystkim jest to ustawowo dzień wolny od pracy - a w Cork nie, poza tym sklepy w Polsce są pozamykane i można odczuć świąteczną atmosferę. W Cork wszystkie sklepy podczas procesji były otwarte i duża część ludzi w tym czasie robiła zakupy.Uroczystość Ciała i Krwi Chrystusa po raz pierwszy świętowano w Liège w 1247 roku. Jest to święto ruchome wypadające zawsze 60 dni po Wielkanocy.





