piątek, 30 listopada 2012

8 lat w Irlandii i nowe mieszkanie

Dzisiaj mija 8 lat od kiedy, zamieszkałam w Irlandii. Przed wylotem przyjaciele zorganizowali mi pożegnanie, wręczając srebrny wisiorek, który jest pamiątką tego spotkania.  Ta prawdziwa przyjaźń przetrwała do dzisiaj i za każdym razem, kiedy jestem w Polsce spotykamy się wspólnie na rozmowach, imprezach czasami wyjeżdżamy na wycieczki a ostatnio gramy w gry planszowe :) Z biegiem lat nasza grupa się powiększyła, Kinga znalazła swoją miłość Kristiana i stałam się ciocią 4 przesłodkich dzieciaczków, kochanego Krzysia, słodkiego Arusia, rozkosznej Irminki i uroczego Adasia :)
Straciliśmy też wspaniałego, ciepłego i kochającego Rysia, który ciągle jest w naszych wspomnieniach i w naszych sercach.


 impreza pożegnalna przed wylotem do Irlandii

Jest ze mną jeszcze moja przyjaciółka z podstawówki Aneta, która jest dla mnie jak siostra. 
Tyle lat trwa również przyjaźń z Agatą z Jackiem, którzy są dla mnie jak rodzina.  Jestem ciocią ich wspaniałych córek Juli, Gabrysi i mojej chrześnicy Zuzi. Wieloletnia rozłąka zweryfikowała część moich znajomości, niektórzy się odwrócili inni się obrazili i zerwali kontakty. Duża część jednak ze mną pozostała Gosia z Maćkiem i 3 dzieciaczków, Dorotka, która od niedawna jest mamą ślicznej Hani, Damian i wiele innych wspaniałych osób z którymi się spotykam podczas moich wizyt w Polsce.

 Pamiętam dobrze, dzień wylotu gdyż, był to mój pierwszy lot w życiu. 30 listopada 2004 roku wcześnie rano razem z Kingą i jej koleżanką znalazłyśmy się na lotnisku w Krakowie czekając na samolot do Londynu Stansted. Tam się rozstałyśmy, Kinga i jej koleżanka jechały do siostry w Anglii a ja czekałam na samolot do Cork, gdzie był mój brat Paweł i wieloletni przyjaciel Piotr.
Na początku ciężko było mi się odnaleźć w nowym miejscu i kraju, wszystko poznawałam od nowa.
Sklepy, ulice. zwyczaje i nowy język, który wydawało mi się, że nam.

To moje pierwsze zdjęcie w Cork, przed Tesco w centrum miasta

Tęskniłam bardzo za młodszym bratem Łukaszem który został w Polsce  i moimi przyjaciółmi. Codziennie przed zakupami korzystałam z kafejki internetowej, w której były tanie rozmowy na telefony stacjonarne i dzwoniłam do domu i przyjaciół (bo internet w domu miał wtedy mało kto),

 stoję przed kafejkę internetową z której dzwoniłam do bliskich.

Przez kilka lat z moją przyjaciółką Asią codziennie wymieniałyśmy się sms-mi i na bieżąco wiedziałyśmy co u nas się dzieje, niestety od dłuższego czasu zwyczaj ten się skończył, czego bardzo żałuje bo i kontakt nasz bardzo się poluzował. Pomimo, że obydwie mamy teraz internet.
W Irlandii poznałam nowych znajomych i przyjaciół nie jest może ich tak dużo, ale za to są lojalni :)
Irlandia to piękny kraj, zwany "Zieloną Wyspą" ponieważ cały rok jest tutaj zielono. Jak dla mnie jest tu trochę za chłodno, bo większą część roku jest pochmurno i pada a ja kocham słońce.
Nie wiedziałam, jak długo tutaj będę więc w weekendy razem z Piotrem zwiedzaliśmy zakątki Irlandii.
Przez 8 lat zwiedziliśmy około 100 miast i irlandzkich miejscowości, zaraziłam Piotra wycieczkami :), które je wszystkie opisuje na swoim blogu i możecie o nich przeczytać tutaj w zakładce Irlandia.
Moja pierwsza wycieczka była do Kinsale  -  malowniczego miasteczka, z portem jachtowym i zamkiem Desmonda z 1500 roku.",  

Na zamku Desmonda w Kinsale

Druga wycieczka odbyła się do Killarney przepięknej malowniczej miejscowości, z najwyższym szczytem  górskim Carrantuohill w Irlandii, wspaniałym parkiem, i 3 jeziorami i zamkiem Ross. 


Irlandia charakteryzuje się, nie tylko pięknem przyrody, oceanem, morzem, klifami, ale licznymi zamkami i ruinami, które występują praktycznie w każdej miejscowości.


Klify Moher (irl. Aillte an Mhothair, ang. Cliffs of Moher) to jedno z najpiękniejszych miejsc w Irlandii. Zbudowane z wapieni i piaskowców, mają około 8 km długości, w najwyższym miejscu osiąga wysokość ponad 200 m."

8 lat mieszkałam w jednym miejscu,  niedawno się przeprowadziłam do nowego mieszkania w którym będę miała swój kącik na swoje robótki :) Przeprowadzka trwała prawie 2 tygodnie i 10 razy kursowałam aby przewieść wszystkie, rzeczy. Nagromadziło się tego strasznie dużo a do Irlandii przyjechałam z dwoma bagażami. Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć tylko moje rzeczy do moich robótek, zajęły mi cały samochód, nie zdawałam sobie sprawy, że jest tego aż tyle.


W pierwszym dniu mieszkania w nowym mieszkaniu przez moje okno zobaczyłam tęczę :) A jak wiadomo irlandzki leprechaun chował garnek złota na końcu tęczy :)


Teraz czeka mnie wypakowywanie rzeczy z kartonów, znalezienie dla nich nowego miejsca i urządzenie mojego robótkowego  kącika. Stąd też moja nieobecność na waszych blogach :( którą, mam nadzieję, wkrótce nadrobię. 
Dziękuję również wszystkim osobom którzy pomagali mi przy przeprowadzce a szczególności Mariuszowi, który pomagał w przewożeniu i przenoszeniu rzeczy i skręcanie szafek oraz Vitowi za objaśnianie instrukcji użycia nowych sprzętów i skręcanie szafek. Dziękuję również Anecie i Kindze za słowa wsparcia i wirtualne bycie ze mną w tych dniach.

12 komentarzy:

  1. masz tych pudeł sporo z tymi robótkowymi rzeczami :) a tęcza piękna dobry znak na nowym mieszkanu :) oby sie tam wspaniale mieszkalo :)) a pudła spokojna glowa rozpakuje sie powoli powoli :))

    OdpowiedzUsuń
  2. nic tylko Ci zyczyć wszystkiego najlepszego na nowych "śmieciach" piękne zdjęcia..

    OdpowiedzUsuń
  3. Tęcza była dobrym znakiem, może nie znalazłaś garnka ze złotem, ale zadomowiłaś się w obcym kraju i odnalazłaś tam szczęście (tak mi się wydaje przynajmniej). Nowe mieszkanie jest kolejnym etapem, niech będzie on jeszcze bardziej udany :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aga, udanego urządzania się w nowym mieszkaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. czyta sie to genialnie ! jak rozdzial ksiazki :) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne wspomnienia i piękne miejsca - przyjaźń jest bardzo ważna :-)w szczególności na wyjeździe ...
    tęcza jest znakiem nadziei a ta którą widziałaś przeznaczona była dla Ciebie :-)
    życzę Ci wszystkiego dobrego w nowym mieszkanku i miłego urządzania i porządkowania :-)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkiego dobrego, pozdrawiam serdecznie
    ;))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Podziwiam takich ludzi, którzy nie boją się zmian :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj Kochana ponownie próbuję uporać się ze strasznymi zaległościami:(((Mam nadzieję,że wkrótce już będzie lepiej.
    Przeczytałam zaległe posty.Oj działo się mnóstwo wspaniałych rzeczy.
    Dobrnęłam do Twojej przeprowadzki i przeczytałam ten "Twój Wspomnień Czar":)))))
    Najwspanialszym znakiem tej Twojej przeprowadzki jest ta cudowna tęcza.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko i serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystkiego dobrego Aguś w nowym mieszkaniu! Oby Ci się szczęśliwie i dobrze mieszkało! Pozdrowienia znad polskiego morza:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niech Ci się dobrze mieszka, wszystkiego dobrego! Takie trwałe przyjaźnie, to jedna z najcenniejszych spraw w życiu. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszyskiego dobrego na nowym mieszkaniu.Urządzaj sie pomalutku i stwórz swój mały kącik twórczości.Jak juz się ogarniesz,pokaż i opisz.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń