czwartek, 22 marca 2012

Zajączek wielkanocny

Święta coraz bliżej więc na tą okazję powstał zajączek wielkanocny świeczka z wosku pszczelego.

W okresie Wielkanocnym zajączek na dobre zagościł już w świątecznych dekoracjach. Już od starożytności występował w wielu kulturach, był symbolem odradzającej się przyrody wiosny i płodności. Czczono go i otaczano kultem z racji jego witalności, bywał także uznawany za symbol zmysłowości i tchórzostwa.
Skojarzenie zająca z Wielkanocą sięga kilka wieków wstecz, kiedy to pojawiły się obrazki przedstawiające go w sąsiedztwie jajek wielkanocnych.
Do Polski zajączek wielkanocny dotarł na początku XX wieku prawdopodobnie z Niemiec. Początkowo występował na Śląsku i Pomorzu.
W niektórych regionach Polski głównie w Wielkopolsce i na Śląsku praktykuje się pewien zwyczaj związany z tradycją zajączka wielkanocnego zwany jako „zajączek”.
Polega on na tym, że od wczesnego ranka w Niedzielę Wielkanocną domownicy udają się na poszukiwanie ukrytych prezentów, koszyczków z niespodziankami, kolorowych jajek i łakoci.
U mnie w domu tego zwyczaju się jednak nigdy nie obchodziło.
W Cork ojcowie Augustianie wraz z polskim księdzem po liturgii Wielkiej Soboty rozdają dzieciom czekoladowe jajka i wielkanocne słodycze.

22 komentarze:

  1. Piekny zajączek bedzie fajna ozdobą

    OdpowiedzUsuń
  2. Poszukiwanie łakoci to dla dzieci na pewno cudowny zwyczaj.Choćby było to malutkie czekoladowe jajeczko tego dnia cieszy tak wyjątkowo:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz talent!!! świeczka super.
    A historię zajączka fajnie napisałaś.
    Ja nie znałam u siebie tego "zajączka" u męża za to był kultywowany, a mi się spodobało, bo dzieciom mogłam koszyczki ze słodyczami i upominkami ukrywać i szukały, fajna zabawa. dzień wcześniej szykowały kilka gniazd dla tych zajączków :)Przynajmniej tyle dobrego z mieszkania na śląsku wyszło.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozkicana i pachnąca świeczka:-) Super pomysł, pozdrawiam slonecznie i wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna świeczka. A to tak sama lepisz czy jakieś foremki są do odlewania?

    OdpowiedzUsuń
  6. piekny ten zajac :) U mnie tez tradycji zajaczka nie ma

    OdpowiedzUsuń
  7. Sliczny az szkoda go uzyc :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudny, ja bym na niego tylko patrzyła :)))
    Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam taką sowę z wosku. Koleżanka podarowała mi po przyjeździe z Litwy. Lubię blask z tej świecy:) Twój zajączek śliczny jest:)Za historyczny rys...dzięki:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. To moja ciekawość została zaspokojona:) Tym bardziej podziwiam, bo samodzielne zrobienie formy jest chyba jeszcze trudniejsze niż samej świeczki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładny:)Pozdrawiam i miłego weekendu życzę

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolejnych ciekawych rzeczy się dowiaduje,a kicaczek uroczy:)

    OdpowiedzUsuń
  13. cudny zajaczek ;)) Na Wielkanoc wspaniala ozdoba;))

    OdpowiedzUsuń
  14. Zajączek cudny:)
    Dziękuję Agnieszko za udział w moim skromnym candy:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. jaki słodki, szkoda,że musi spłonąć:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Aguś, z tego co wiem, Twoja wymianka ma lekki poślizg.

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczny zajączek:)
    Dziękuję za odwiedziny na blogu oraz miłe słowa.Ciepło na sercu.
    Serdecznie i słonecznie pozdrawiam.
    Uściski-Peninia
    http://peniniaart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardo ciekawa świeca, ale ja bym jej nie zapaliła , bo szkoda, taka piękna dekoracja!

    OdpowiedzUsuń